Copy LinkXFacebookShare

Największe zagrożenie pożarowe w lasach od początku roku

Strażacy biją na alarm. W większości regionów występuje duże zagrożenie pożarowe. To efekt rekordowych jak na koniec maja i początek czerwca temperatur oraz niewielkiej sumy opadów deszczu.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega, że największe upały dopiero przed nami. Blisko 30 stopni Celsjusza ma być w piątek, sobotę i niedzielę w większości województw, a to oznacza dalszy wzrost zagrożenia pożarami.

Już dziś strażacy do pożarów lasów i łąk w całym kraju wyjeżdżają kilkaset razy dziennie, a to przecież dopiero początek sezonu. Zwracają uwagę, że polskie lasy ze względu na swój charakter i strukturę gatunkową (znaczna przewaga gatunków iglastych, zwłaszcza sosny) należą do najbardziej zagrożonych pożarami w Europie.

W zapobieganiu i lokalizowaniu zarzewi ognia straży pożarnej pomagają leśnicy. Lasy Państwowe w systemie ochrony przeciwpożarowej coraz częściej wykorzystują nowoczesne rozwiązania takiej jak np. fotokamery.

RCB w czwartek rano opublikowało mapę kraju, z której wynika, że średnie zagrożenie pożarowe występuje jedynie w części województwa mazowieckiego, świętokrzyskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, lubuskiego i dolnośląskiego, a więc wszędzie tam, gdzie w poniedziałek, wtorek i środę padał deszcz. W pozostałych regionach mamy do czynienia z dużym zagrożeniem pożarowym.



Podobną mapę opublikowała również mazowiecka straż pożarna informując, że sytuacja w regionie jest najtrudniejsza od początku roku.



Ze statystyk wynika, że wśród najczęstszych przyczyn groźnych pożarów jest rozpalanie w miejscach niedozwolonych ognisk, wchodzenie do lasu mimo okresowych zakazów wstępu, wyrzucanie niedopałków, niefrasobliwe wypalanie traw i celowe podpalenia.

Pogoda dla rolników. Sprawdź prognozę pogody na najbliższe dni

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”