Copy LinkXFacebookShare

Nici z ubezpieczeń zwierząt? WIR: rolnicy zainteresowani, ale ofert brak

Rolnicy są obecnie bardzo zainteresowani wykupieniem dotowanych ubezpieczeń zwierząt, ale firmy ubezpieczeniowe nie mają ich jeszcze w swojej ofercie – wskazuje w swoim wystąpieniu Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR).

Do 28 lutego rolnicy, którzy hodują świnie, bydło, owce, kozy, konie lub drób i ubezpieczyli posiadane zwierzęta od ryzyka wystąpienia co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych, mogą ubiegać się w o refundację 70 proc. opłaconej składki. Pomoc realizowana jest w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027.

Kontynuacja dopłat do ubezpieczeń zwierząt

Jak przypomniała prowadząca nabór wniosków Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, „Dopłaty do składek ubezpieczenia zwierząt gospodarskich” to kontynuacja znanego rolnikom z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 działania „Zrządzanie ryzykiem”.

„Realizowana w ramach PS WPR 2023-2027 interwencja została jednak rozszerzona o nowe gatunki zwierząt gospodarskich oraz rodzaje chorób, na które można otrzymać wsparcie” – wskazała ARiMR w komunikacie (szczegóły tutaj).

Nie ma jeszcze takich ubezpieczeń w ofercie?

Wielkopolska Izba Rolnicza – jak poinformowała n swojej stronie internetowej – wystąpiła do prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktora Szmulewicza z prośbą o interwencję w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi właśnie w związku z dotacjami do ubezpieczeń zwierząt.

„Rolnicy są obecnie bardzo zainteresowani zawieraniem takich ubezpieczeń, co wynika z sytuacji epizootycznej. Niestety, firmy ubezpieczeniowe nie mają ich jeszcze w swojej ofercie. Z naszych informacji wynika, że nie podpisały jeszcze umów z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi i nie przygotowały systemu informatycznego. Jedna z firm twierdzi, że będzie z tym gotowa dopiero za pół roku” – przekazała izba na swoim portalu.

Sprawa pilna w związku z nasileniem chorób

I zaapelowała, aby ministerstwo zajęło się tą sprawą i przyspieszyło cały proces.

„Wnioskujemy również o maksymalne wydłużenie trwającego właśnie naboru lub umożliwienie rolnikom składania wniosków jeszcze przed zawarciem umowy ubezpieczeniowej. Sprawa jest bardzo pilna i poważna ze względu na nasilenie się chorób takich, jak ASF, pryszczyca czy ptasia grypa” – zaznacza WIR.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”