Copy LinkXFacebookShare

Nieszczęściem dla ozimin byłyby bardzo niskie temperatury i wiatr

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa ocenił, że o ile pogoda się nie zmieni, w tym roku rolnicy muszą być przygotowani na "znacznie" szybsze zasiewy.

– Trudno powiedzieć, że mamy teraz zimę, bo ona kojarzy się z niskimi temperaturami i śniegiem. W tej chwili mamy nadal przedłużoną jesień. Nie ustała wegetacja. Oziminy wyglądają bardzo dobrze. Nawet te późno zasiane miały możliwość rozkrzewienia się – powiedział polityk.


Szef resortu dodał, że pojawiają się już, niestety, niektóre choroby i szkodniki. – One pojawiały się w poprzednich latach dużo później, po okresie wiosennym, bo część z nich była niszczona przez niskie temperatury – wyjaśnił w odpowiedzi na pytanie o wpływ pogody na uprawy i zbiory w 2020 roku.

Szef resortu rolnictwa wskazał, że "nieszczęściem" dla ozimin byłyby teraz bardzo niskie temperatury (-10 czy -15 stopni Celsjusza) połączone z silnym wiatrem.

– Wtedy rośliny mogą zostać uszkodzone, bo – mówiąc w pewnym uproszczeniu – żyją i są wypełnione sokiem. Oby do tego nie doszło i nie przyszła fala mrozów – wskazał Ardanowski.

Ocenił, że rolnicy muszą być przygotowani na znacznie szybsze zasiewy w tym roku, jeżeli nie zmieni się pogoda. Polityk podkreślił, że państwo nie zostawi rolników bez pomocy, ale muszą – jak przedstawiciele innych zawodów – być profesjonalistami i poprawiać wiedzę rolniczą, korzystać z możliwości wpływania m.in. na jakość gleb w gospodarstwach.

– Na pewno będziemy pomagali w programach retencyjnych, wapnowania, ale także tam, gdzie pojawi się susza czy inne dramatyczne sytuacje niezależne od rolnika – zapowiedział na koniec minister.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”