Copy LinkXFacebookShare

Nowe priorytety w budżecie UE – tak, ale nie kosztem polityki spójności

Zbigniew Kuźmiuk (PiS) uważa, że w przyszłym budżecie UE powinny znaleźć się środki na nowe priorytety, takie jak migracja czy bezpieczeństwo zewnętrzne, ale nie powinno się to odbywać kosztem cięć w polityce spójności i rolnictwie.

Parlament Europejski wypowiedział się w środę w głosowaniu przeciwko zaproponowanym przez Komisję Europejską cięciom środków na politykę spójności i rolnictwo w przyszłym budżecie unijnym na lata 2021-2027.

PE chce również, żeby w przyszłym budżecie znalazły się większe środki na naukę i badania, wsparcie dla małych i średnich firm oraz infrastrukturę transportową.

W głosowaniu 429 europosłów było za, 207 przeciw, a 40 wstrzymało się.

Przyjęta przez PE rezolucja jest oficjalnym stanowiskiem europarlamentu do negocjacji z krajami członkowskimi nad ostatecznym kształtem przeszłego budżetu.

Kuźmiuk, komentując w rozmowie z dziennikarzami wynik głosowania, podkreślił, że PE uznał, że jeśli UE ma ambicje do realizacji nowych celów, to nie da się tego zrobić za mniejsze pieniądze.

– Są jednak w tej w kwestii bardzo poważne rozbieżności. Przypomnę tylko, że kraje członkowskie, w szczególności te największe, stoją na stanowisku, że ten budżet powinien ograniczyć się mniej więcej do 1 proc. dochodu narodowego brutto 27 krajów członkowskich. KE zaproponowała 1,1 proc. Parlament Europejski proponuje z kolei 1,3 proc. – powiedział.

KE, jak przypomniał, w swojej propozycji wskazała na nowe priorytety. Chodzi m.in. o kwestie bezpieczeństwa zewnętrznego i migrację. Jednak, jak mówi Kuźmiuk, KE chce je realizować za pomocą oszczędności w polityce spójności i rolnictwie, głównie kosztem krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

– Odrzucamy to zdecydowanie. Jednocześnie zgadzamy się ze wzmocnieniem granic zewnętrznych, pomocą dla krajów południa UE, które zmierzyły się z falą migracji, jednak nie kosztem krajów Europy Środkowo-Wschodniej – oświadczył.

Jak dodał, obszarem sporu co do budżetu jest też ciągle kwestia dochodów własnych. Chodzi o to, aby KE miała większy wpływ na to, co się dzieje po stronie dochodowej budżetu. Jednak, jak mówi europoseł, może się to stać wtedy, gdy zaczną obowiązywać jakieś nowe podatki europejskie.

– Jesteśmy gotowi pójść w stronę np. podatku cyfrowego. Chodzi tu o wielkie koncerny amerykańskie, które z jakichś powodów nie płacą dużych podatków odchodowych, a często go nie płacą – wskazał.

Kuźmiuk uważa, że dlatego też będzie bardzo trudno osiągnąć porozumienie w sprawie przyszłego budżetu przed wyborami w maju 2019 r. – Jest bardzo mało czasu. Są też kraje, które postawią pewne sprawy na ostrzu noża. Obszarów spornych jest mnóstwo. Mówiąc szczerze, nie jestem optymistą – dodał.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”