Obligatoryjne składki na spółki wodne? Resort tłumaczy dlaczego „nie”
Świadczenia na rzecz spółki wodnej nie mogą mieć charakteru powszechnego – przekonuje Paweł Jabłoński, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej Ministerstwa Infrastruktury.
Kwestia gospodarowania rowami melioracyjnymi, funkcjonowania spółek wodnych itd. wciąż jest w Polsce nie do końca uregulowana. W ostatnich latach proponowane były różne rozwiązania problemu, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Ostatnio w tej m.in. sprawie interweniował opolski samorząd rolniczy, proponując np. obligatoryjność składek na spółki wodne – i to od ogółu społeczeństwa, nad czym miałyby czuwać urzędy gmin.
Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi wskazuje na projektowane przepisy, które w założeniu miałyby wyeliminować problemy organizacyjne w spółkach wodnych przez:
- usprawnienie ściągalności składek członkowskich – przez wykluczenie członka spółki wodnej w przypadku braku zapłaty zaległych składek przez ustalony okres i następnie uzyskiwanie od takiego podmiotu środków w trybie administracyjnym (instytucja ma umożliwić spółkom wodnym wyegzekwowanie składek bez potrzeby wszczynania kosztownych procesów cywilnych)
- likwidację faktycznie niefunkcjonujących przez dłuższy czas spółek wodnych, tzw. spółek duchów – przez weryfikację działalności istniejących spółek i wszczynanie z urzędu postępowań likwidacyjnych
- rozwiązanie problemu następstwa prawnego członków spółek wodnych – przez konieczność uzależnienia następstwa prawnego od złożenia w tym zakresie deklaracji, a także zapewnienie spółkom wodnym prawnego instrumentu pozyskiwania informacji o następcach prawnych członka spółki wodnej
- wprowadzenie odpowiedzialności członków zarządu spółki wodnej za jej zobowiązanie ponoszone z tytułu likwidacji spółki, stosunku pracy lub danin publicznych, w przypadku gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna w przypadku jej likwidacji (obecnie za zobowiązanie spółki odpowiada spółka całym swym majątkiem, zaś odpowiedzialność wspólników spółki wodnej oraz zarządu jest wyłączona)
"Spółki wodne są niepublicznymi formami organizacyjnymi, które nie działają w celu osiągnięcia zysku, zrzeszają osoby fizyczne lub prawne na zasadzie dobrowolności. Tym samym nie mają przymiotu władz publicznych, a ich działanie co do zasady ukierunkowane jest na zaspokajanie wskazanych przepisami ustawy potrzeb członków w zakresie gospodarowania wodami" – wyjaśnia Paweł Jabłoński z MI.
Jak dodaje, składki opłacane na rzecz spółki wodnej mają charakter cywilnoprawny i są związane ze stosunkiem członkostwa w niej.
"Zatem tylko i wyłącznie członkowie spółki są zobowiązani do ich ponoszenia, zaś samo wykreślenie słowa ‘niepubliczny’ nie czyni ze spółki wodnej podmiotu publicznego, właśnie z powodu dobrowolnego członkostwa w spółce wodnej oraz specyfiki jej funkcjonowania w obszarze stosunków cywilnych, a nie władztwa administracyjnego. Tym samym świadczenia na rzecz spółki wodnej nie mogą mieć charakteru powszechnego, gdyż mogą dotyczyć jedynie podmiotów, które odnoszą korzyści z urządzeń spółki wodnej lub przyczyniają się do zanieczyszczenia wód, dla których ochrony spółka została utworzona" – argumentuje urzędnik z resortu infrastruktury.
Jednocześnie zastrzega, że projekt ustawy o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy – który zawiera wyżej wymienione rozwiązania – w wyniku przeprowadzonych uzgodnień i konsultacji może ulec modyfikacjom, także w zakresie proponowanych zmian z obszaru spółek wodnych.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
