Copy LinkXFacebookShare

Paliwa drożeją, ale i tak jest taniej niż w zeszłym roku

Tradycji staje się zadość i tankowanie na początku wakacji jest zauważalnie droższe niż jeszcze kilka miesięcy temu. Kierowcy narzekający na wysokie ceny paliw dla poprawy nastrojów powinni sięgnąć jednak po paragony z minionego roku.

Ostatni raz ze średnią ceną litra benzyny na początku lipca poniżej 5 złotych mieliśmy do czynienia w 2010 r., a w porównaniu z ubiegłorocznymi wakacjami paliwa na stacjach są obecnie tańsze o około 10 proc.

W hurcie drożej

Na przełomie czerwca i lipca w cennikach krajowych rafinerii dominowały podwyżki, szczególnie w przypadku benzyny. Cena 95-oktanowej odmiany tego paliwa w od ostatniego piątku podrożała o 57,60 zł i ponownie zbliżyła się do poziomu 4 tys. zł.

Metr sześcienny benzyny bezołowiowej 95 kosztuje dzisiaj średnio na rynku hurtowym 3989 zł. Zwyżka odnotowana w przypadku oleju napędowego to 12,80 zł i średnia cena diesla wynosi obecnie 3736,60 zł/metr sześc.

Na stacjach bez zmian

Wraz z początkiem wakacji obserwowane od dłuższego czasu na stacjach podwyżki cen paliw wyhamowały i średnia cena 95-okatnowej benzyny utrzymała się na poziomie 4,95 zł, a olej napędowy i autogaz potaniały o grosz. Za litr diesla płacimy średnio w Polsce 4,72 zł, a za litr autogazu 1,86 zł.

Dla porównania – ceny paliw w pierwszym tygodniu lipca 2014 r. wyglądały następująco: Pb95 – 5,49 zł, olej napędowy – 5,37 zł i autogaz – 2,40 zł.

Najbliższe dni na detalicznym rynku paliw nie powinny przynieść wyraźnych zmian, choć coraz częściej kierowcy w różnych regionach Polski będą mogli spotkać się cenami benzyny na 5-złotowych poziomach. Prognoza e-petrol.pl na drugi tydzień lipca wygląda następująco: przedział dla 95-oktanowej benzyny to 4,90-5,01 zł, dla oleju napędowego 4,69-4,78 zł, a dla autogazu 1,82-1,89 zł.

Europa w cieniu Akropolu

Ostatnie dni – i najbliższy weekend również taki będzie – upływały pod znakiem negocjacji decydentów eurolandu z Grecją. Kolejnym elementem tego sporu będzie niedzielne referendum, w którym Grecy określą swój stosunek do programu oszczednościowego.

Tymczasem ropa nie reaguje przesadnie dynamicznie na te niepokoje, ale cały czas pamiętać trzeba także o wpływie czynnika walutowego na rynek – a tutaj w ostatnich dniach bywało burzliwie.

Poza greckimi trudnościami na rynek napłynęło jeszcze sporo innych interesujących informacji, mogących działać prospadkowo – takich jak wzrost produkcji w łonie OPEC i Rosji, a także powiększenie po raz pierwszy od pół roku liczby wiertni w USA, co może mieć znaczenie dla zwiększenia produkcji i eksportu z tego kraju.

Rok temu przyczyniło się to wydatnie do nadpodaży światowej i lawinowego spadku cen baryłki. Odwleka się natomiast wyjaśnienie sytuacji związanej z obecnością na rynku produkcji z Iranu. Ostatecznie kwestia powinna mieć rozstrzygnięcie 9 lipca. Do tego czasu kluczową informacją będzie to, jak zachowa się rząd w Atenach i jak przyjmie to reszta Starego Kontynentu.

Oprac. dr Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak, e-petrol.pl

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”