Copy LinkXFacebookShare

Pesymizm wśród rolników się szerzy. Którzy mają najgorsze prognozy?

Wyrażane jeszcze przed wojną w Ukrainie (w grudniu 2021 r.) prognozy rolników na pierwsze półrocze 2022 r. były pesymistyczne. W ich ocenie również zmiany, jakie zaszły w drugim półroczu 2021 r. i bieżąca koniunktura w gospodarstwach były niekorzystne.

Przeprowadzone przez Główny Urząd Statystyczny badanie koniunktury gospodarstw wykazało, że w drugim półroczu ub.r. rolnicy bardziej pesymistycznie, w stosunku do poprzedniej edycji badania, ocenili ogólną sytuację w gospodarstwach, zwłaszcza opłacalność produkcji rolniczej, natomiast zapotrzebowanie na produkty rolne zostało ocenione lepiej niż w pierwszym półroczu 2021 r.

Około 76 proc. rolników (o ponad 10 proc. mniej niż w czerwcu 2021 r.) uznało bieżącą (grudzień) ogólną sytuację gospodarstw jako normalną jak na tę porę roku lub dobrą. Zwiększyła się przewaga opinii o złej sytuacji gospodarstw nad opiniami przeciwnymi – z 18,8 p. proc. w czerwcu do 24,1 p. proc. w grudniu.

"Najmniej pesymistyczne opinie wyrażali użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną, natomiast najgorzej swoją sytuację ocenili użytkownicy gospodarstw prowadzących produkcję zwierzęcą. Wśród gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną najmniej pesymistyczne opinie odnotowano u rolników uprawiających roślinność przemysłową oraz rzepak i rzepik. Z analizy odpowiedzi wynika, że analogicznie jak w poprzednim półroczu, najgorzej swoją sytuację ocenili rolnicy prowadzący produkcję buraków cukrowych oraz chów drobiu rzeźnego i trzody chlewnej" – wyliczył GUS.

Jeśli chodzi o opłacalność produkcji rolniczej, pod koniec ub.r. rolnicy ocenili ją negatywnie. Saldo odpowiedzi nieznacznie pogorszyło się i wynosiło 18,7 p. proc. w grudniu wobec 11,6 p. proc. w czerwcu.


"Najbardziej negatywne oceny o opłacalności produkcji rolniczej odnotowano u rolników prowadzących uprawy ziemniaków, plantacje drzew i krzewów owocowych, hodowców specjalizujących się chowie drobiu nieśnego oraz prowadzących chów trzody chlewnej" – podał GUS.

Według jego obliczeń, ponad 67 proc. gospodarzy uznało popyt za wystarczający, zgodny z ich oczekiwaniami. Około 4 proc. stwierdziło, że kształtuje się na poziomie powyżej ich oczekiwań, wobec niemal 30 proc. respondentów, którzy wskazali, że jest niewystarczający.

Prognozy dotyczące zarówno sytuacji ogólnej gospodarstw, opłacalności produkcji rolniczej, jak i popytu na wytwarzane produkty – wyrażane w grudniu – były niekorzystne. Nastroje użytkowników gospodarstw były jednak bardziej optymistyczne niż w tym samym okresie 2020 r. Trzeba zaznaczyć, że było to na 2 miesiące przed wybuchem wojny w Ukrainie, która znacznie zmienia sytuację na rynkach rolnych oraz falą podwyżek cen środków do produkcji rolnej z nawozami na czele.

"Najbardziej o swoją przyszłość obawiają się użytkownicy gospodarstw prowadzący uprawy ziemniaków, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz hodowcy trzody chlewnej. Biorąc pod uwagę ukierunkowanie produkcyjne gospodarstw rolnych, najbardziej optymistyczne opinie wyrażali rolnicy specjalizujący się w chowie bydła mlecznego i drobiu nieśnego. Wśród gospodarstw nastawionych na produkcję roślinną, najbardziej optymistycznie nastawieni byli rolnicy specjalizujący się w uprawach roślin przemysłowych oraz rzepaku i rzepiku" – wskazał GUS.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”