Copy LinkXFacebookShare

Pies nie był już potrzebny, więc wrzuciła go w worku do rzeki

Policjanci z Krasnegostawu w województwie lubelskim ujawnili kolejną szokującą historię dotyczącą próby zabicia psa.

31-letniej mieszkance gminy Łopiennik Górny postawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.

Kobieta dwa dni temu wrzuciła swojego pupila do rzeki w zawiązanym worku razem z cegłą. Psa uratowali przypadkowi ludzie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed godz. 17 w miejscowości Borowica (gm. Łopiennik Górny).

Jedna z mieszkanek wsi jadąc samochodem wraz z córką zauważyła w pobliżu mostu mieszkającą niedaleko kobietę. Szła z psem, a w ręku niosła worek z tworzywa sztucznego.

Po chwili włożyła swojego psa do worka i próbowała zawiązać. Gdy jadące samochodem kobiety zawróciły, właścicielka psa stała przy rzece i patrzyła na wodę, ale nie było już widać worka. Następnie zaczęła biec w stronę miejscowości Łopiennik Dolny.

Kobiety wysiadły z samochodu i zbiegły nad samą rzekę. Tam zauważyły tonący worek. Był to ten sam worek, w który widziana wcześniej kobieta wkładała psa. Wspólnymi siłami wyciągnęły go z wody. W worku był pies i cegła. Zwierzę nie oddychało, więc kobiety udzieliły mu pomocy i zawiozły do lekarza weterynarii. Tam została udzielona fachowa pomoc.

Wkrótce po zdarzeniu policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie zatrzymali 31-letnią mieszkankę gminy Łopiennik Górny. Kobieta usłyszała zarzuty i przyznała się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”