Copy LinkXFacebookShare

Pił alkohol i jechał traktorem. Policjanci musieli szybko zareagować

Część rolników nadal nie może porzucić starych przyzwyczajeń, że pracy w polu może towarzyszyć coś mocniejszego. Czasy się jednak zmieniły i policjanci bacznie przyglądają się kierowcom rolniczych maszyn.

Wyjątkowo frywolnie do tematu nawadniania organizmu podszedł traktorzysta zatrzymany 9 sierpnia przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie (woj. warmińsko-mazurskie). Funkcjonariusze zakończyli jego podróż gdy zauważyli, że popija coś ze szklanej butelki.

"Postanowili sprawdzić stan traktorzysty. Po raz kolejny nie zawiodły ich przeczucia, 60-letni mieszkaniec gminy Rozogi miał w organizmie ponad promil alkoholu. Natomiast w kabinie ciągnika, oprócz żony, znajdowały się dwie otwarte szklane butelki z piwem. Od żony 60-latka też wyczuwalna była woń alkoholu –  opisuje zdarzenie szczycieńska KPP.

Jak się okazało, małżeństwo w taki sposób postanowiło schłodzić się podczas panujących upałów.

"Ochłodzona, a już na pewno ostudzona zostanie głowa kierowcy, ponieważ za przestępstwo, którego się dopuścił grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów do 10 lat" – podsumowują funkcjonariusze ze Szczytna.

Przed sądem stanie również kierowca ciągnika rolniczego, zatrzymany do kontroli 5 sierpnia w Baszni Górnej (pow. lubaczowski, woj. podkarpackie) przez policjantów z Lubaczowa pełniących służbę na quadach. Podczas legitymowania wyczuli oni od mężczyzny alkohol.

"Badanie stanu trzeźwości 64-letniego mieszkańca gminy Lubaczów, wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Traktorzysta dodatkowo miał zatrzymane już wcześniej prawo jazdy" – poinformowała lubaczowska komenda.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”