PO apeluje do premier o dymisję Jurgiela. Minister nie radzi sobie z ASF
niedziela_dorota.jpg_839f82d0
Dorota Niedziela mówi, że rząd ukrywa prawdziwe dane o skutkach epidemii ASF w Polsce. Foto_PAP/Marcin Obara
PO zaapelowała do premier Beaty Szydło o dymisję Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa. Według Platformy, odpowiada on za pojawienie się w Polsce nowych przypadków wirusa ASF. Poseł Kazimierz Gwiazdowski (PiS) odpowiada: resort rolnictwa robi wszystko, by problem zwalczyć.
Główny lekarz weterynarii poinformował, że otrzymał z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach wyniki badań potwierdzających wykrycie wirusa ASF u czterech padłych dzików, znalezionych w miejscowości Laski, w gminie Izabelin, powiat warszawski zachodni, województwo mazowieckie.
– Zwracamy się z apelem do pani premier: proszę zwolnić ministra Krzysztofa Jurgiela razem z jego pełnomocnikiem do zwalczania chorób zakaźnych. Ani pełnomocnik, ani minister nie działają skutecznie – oświadczyła w Sejmie Dorota Niedziela (PO).
Jak podkreśliła za rozprzestrzenienie się choroby odpowiada m.in. niewłaściwa polityka odstrzału dzików, brak systemu bioasekuracji, a także brak pomysłu na to, jak zatrzymać ASF. Posłanka zaznaczyła, że w budżecie nie zabezpieczono też wystarczającej ilości środków na zwalczanie chorób zakaźnych.
Jej zdaniem, pojawienie się przypadków ASF po lewej stronie Wisły zagraża hodowlom świń w Wielkopolsce. Poseł Zbigniew Ajchler zauważył, że produkuje się tam ponad 50 proc. wieprzowiny w Polsce.
– Nie ma już żadnej geograficznej bariery, która powodowałaby zatrzymanie tego wirusa – podkreśliła Niedziela. Dodała, że dalsze rozprzestrzenianie się ASF może doprowadzić do tego, że będziemy zmuszeni importować wieprzowinę.
Według Gwiazdowskiego, wiceszefa sejmowej komisji rolnictwa resort rolnictwa wszystko robi należycie, by zwalczyć ASF. Jak ocenił apel PO jest bezzasadny. Zwrócił uwagę, że nowe przypadki ASF pojawiły się u dzików, a nie u świń hodowlanych. Jego zdaniem, za obecność ASF na terenie Polski odpowiedzialny jest też rząd PO-PSL.
– Gdy ASF zaczęło się pojawiać zostały podjęte decyzję przez ministra rolnictwa Stanisława Kalembę, aby w ogóle nie było odstrzału dzików, bodajże przez pół roku. To spowodowało, że populacja dzików się ogromnie zwiększyła. W tej chwili, mimo że ta populacja się zmniejsza, dalej jest duża – tłumaczył poseł.
Od pojawienia się tej choroby (17 luty 2014 r.) stwierdzono w Polsce 614 przypadków ASF u dzików i 103 ogniska u świń. Ostatnie stwierdzone u świń miało miejsce 10 października w gospodarstwie położonym w gminie Międzyrzec Podlaski, w powiecie bialskim, w województwie lubelskim.
Do tej pory występowanie wirusa odnotowano w trzech województwach Polski: podlaskim, lubelskim i mazowieckim.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
