Copy LinkXFacebookShare

PO wnioskuje do NIK o pilną kontrolę w stadninach koni

Platforma Obywatelska w ostry sposób podsumowuje zarządzanie stadninami koni arabskich na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Zdaniem największej partii opozycyjnej, to co się dotychczas wydarzyło i to, co dzieje się obecnie, jest dramatem polskiej hodowli.

"Dwa lata podłej zmiany PiS w stadninach koni arabskich" – tak politycy PO tytułują raport, jaki powstał i trafił w poniedziałek do mediów.

Zestawienie w formie komunikatu przygotowała posłanka Dorota Niedziela, która jest wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Parlamentarzystka jest także ministrem rolnictwa w Gabinecie Cieni PO.

Niedziela podkreśla, że dwa lata temu, tj. 19 lutego 2016 r. "PiS w sposób haniebny przejął w atmosferze protestów z całego świata, stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim i Michałowie. Tego dnia wyrzucono ze stanowisk, długoletnich prezesów stadnin Marka Trelę, Jerzego Białoboka oraz główną specjalistkę w ANR Annę Stojanowską – ludzi, którzy byli autorami sukcesów hodowlanych polskich koni arabskich na świecie".

PO w kilkunastu punktach wymienia efekty "dobrej zmiany" w stadninach koni arabskich czystej krwi. W ocenie polityków opozycji nastąpiło "dramatyczne pogorszenie sytuacji ekonomicznej stadnin".

"W Janowie Podlaskim mamy do czynienia wręcz z zapaścią finansową – spadek zysku z 3,2 mln zł na koniec 2015 r. do 100 tys. zł w 2017 r. (81 tys. zł w 2016 r.). Zyski spadają także w Michałowie – z 2,36 mln zł w 2015 do 900 tys. zł na koniec 2017 r.(1,7 mln. zł w 2016 r.)" – wytyka posłanka.

Niedziela zwraca uwagę na "drastyczny spadek sprzedaży koni na aukcji Pride of Poland i drastyczny spadek wpływów z tej sprzedaży". Podkreśla, że  w 2015 r., "przed dobrą zmianą na aukcji sprzedano 25 koni za 3 mln 995 tys. euro. W 2016 r. już tylko 16 koni za 1 mln 271 tys. euro, a w 2017 r. 6 koni za jedynie 410 tys. euro (10 razy mniej niż w 2015 r.)".

"Po raz pierwszy w 48-letniej historii aukcji Pride of Poland stadnina w Michałowie sprzedała tylko 2 konie! W ciągu 2 lat nastąpił spektakularny spadek sprzedaży koni w stadninach w ogóle, np. SK Michałów sprzedała w 2015 roku ponad 90 koni, a w 2017 niespełna 60. Co oznacza spadek aż o 1/3. W Janowie było jeszcze gorzej" – zaznacza szefowa resortu rolnictwa w Gabinecie Cieni PO.

W ocenie Doroty Niedzieli, niedopuszczalne jest "ukrywanie kosztów organizacji Dni Konia Arabskiego (w tym aukcji) w 2017 roku".

"Biorąc pod uwagę, że jak szacują specjaliści, koszty imprezy w 2017 r. wyniosły 4 miliony złotych, to powstaje pytanie – ile dołożył polski podatnik do sprzedaży każdego z sześciu koni? Były rzecznik prasowy byłej Premier Beaty Szydło w sierpniu 2017 r. publicznie deklarował, że Pani Premier czeka na raport od ministra Jurgiela w sprawie kompromitującej Aukcji. Panie ministrze Jurgiel – gdzie jest ten raport? Panie Premierze Morawiecki, gdzie jest ten raport?" – dopytuje Niedziela.

PO podkreśla, że dokonuje się "wyprzedaż cennych koni z punktu widzenia hodowlanego wbrew deklaracjom ministra Jurgiela". "Aby ratować się przed bankructwem w grudniu 2017 r. Janów Podlaski sprzedał ogiera Prometeusza, jedynego syna słynnej Pianissimy, a wcześniej za bezcen sprzedał dwie wnuczki (Pimenta – 42 tys. euro i Penelogia – 20,5 tys. euro) tej platynowej czempionki świata. Tę drugą kupił syn senatora Dobrzyńskiego z PiS" – czytamy w komunikacie.

Przy tej okazji warto zaznaczyć, że Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa niedawno zapewnił, że żadna z córek Pianissimy nie została sprzedana.

Posłanka Niedziela zarzuca "sprzedawanie koni aukcyjnych, które nie znalazły nabywców podczas publicznych licytacji +pod stołem+ po żenująco niskich cenach i utajnianie informacji o tych transakcjach. W grudniu 2017 r. podczas zimowej aukcji w Michałowie sprzedano konie o bardzo cennych rodowodach, za kwoty wielokrotnie niższe niż przed 2016 rokiem. Dzisiaj wątpliwej reputacji handlarze końmi czują się w janowskich i michałowskich stajniach jak na wielkiej wyprzedaży".

Bardzo dużym zaniedbaniem – w ocenie polityków PO – jest "brak nadzoru nad spółkami należącymi do Skarbu Państwa oraz brak transparentności w działaniach zarządów tych spółek".

"Ukrywane są informacje na temat ilości sprzedanych koni, kupców, cen. Ale również tajemnicą handlową spółek, według ministra Jurgiela, są: wydajność mleka i ceny za jakie to mleko kupują od spółek mleczarnie. Do 19 lutego 2016 r. były to informacje publiczne" – zaznacza posłanka Dorota Niedziela.

Parlamentarzystka podkreśla, że "od 2 lat brak jest znaczących sukcesów polskich koni na międzynarodowych pokazach". Zarzuca politykom Prawa i Sprawiedliwości "zniszczenie" marek polski koń arabski i Pride of Poland.

"W ciągu ostatnich 2 lat zainteresowanie polskimi końmi na świecie drastycznie spadło, podobnie jak ceny na nie. Jest to zasługa skandalicznej aukcji z 2016 r. – do dzisiaj nie zakończyło się prokuratorskie dochodzenie w sprawie nieprawidłowości podczas aukcji – podwójna licytacja koni, licytacja ze ścianą, fałszywi licytujący, sprzedawanie klaczy Emira +od stołem+ (a dokładnie na korytarzu), o czym dowiedział się, za pośrednictwem internetowej relacji z aukcji, cały świat" – czytamy w komunikacie.

[WIDEO] Konferencja posłanek Platformy Obywatelskiej w Sejmie

Dorota Niedziela twierdzi, że "dzisiaj na gruzach aukcji w Janowie powstają inne aukcje w Europie".

"200-letnie dziedzictwo kulturowe Polski ginie na naszych oczach. Z kalendarza światowych imprez zniknie Aukcja Pride of Poland w Janowie Podlaskim, zniknie Duma Polski" – ostrzega.

Z tego powodu Platforma Obywatelska postanowiła zwrócić się do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie legalności, celowości, rzetelności i gospodarności w polskich stadninach, a także sprawdzenie, czy właściwy nadzór nad nimi sprawuje dyrektor generalny KOWR i minister rolnictwa.

Równocześnie PO wezwała premiera Morawieckiego do "natychmiastowego objęcia osobistym nadzorem" spółek strategicznych do jakich należą SK Janów Podlaski, SK Michałów oraz do "rzeczywistej transparentności działań zarządów spółek i nadzorujących te spółki instytucji – Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i ministra rolnictwa".

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”