Copy LinkXFacebookShare

Podpalił stodołę byłej partnerki. Płomienie strawiły m.in. ciągnik rolniczy

Tymczasowe aresztowanie zastosował sąd wobec mężczyzny podejrzanego o podpalenie stodoły wraz ze znajdującymi się tam maszynami rolniczymi na szkodę swojej byłej partnerki. Wartość strat została oszacowana przez pokrzywdzoną na kwotę około 200 tys. zł.

W niedzielne (20 października) popołudnie policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące pożaru drewnianej stodoły na terenie niezamieszkałej posesji w gm. Międzyrzec Podlaski (pow. bialski, woj. lubelskie). Wewnątrz budynku znajdował się sprzęt rolniczy, który również uległ zniszczeniu. Chodzi tu m.in. o traktor.

– Powstałe straty zostały oszacowane przez pokrzywdzoną na kwotę około 200 tys. zł. Już wstępne ustalenia strażaków wskazywały, że przyczyną tego zdarzenia może być podpalenie. W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze zajmujący się sprawą potwierdzili, że udział w tym zdarzeniu może mieć były partner pokrzywdzonej, 56-latek bez stałego miejsca zamieszkania – relacjonuje nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Jak dodaje, jeszcze tego samego dnia mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu.

56-latek przyznał się do winy. Swoje zachowanie tłumaczył zdenerwowaniem na byłą partnerkę – wskazuje Salczyńska-Pyrchla.

W środę (23 października) Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim na wniosek policji i prokuratury zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”