Podpisanie porozumienia z Ukrainą ws. zastopowania zboża przełożone!
porozprzel_fot._psp
Napływ ukraińskich zbóż do Polski to jeden z głównych problemów do rozwiązania. Fot. PSP
Zapowiadane porozumienie, dotyczące przywozu zbóż z Ukrainy do Polski, których napływ kompletnie zdestabilizował nasz rynek rolny, odwlecze się w czasie.
– Najważniejsza rzecz to zablokowanie zboża, które jest przywożone do Polski, i tu już mamy pewne ustalenia. Mam nadzieję, że jutro podpiszemy pewne porozumienia z ministrem rolnictwa Ukrainy – powiedział szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus po czwartkowym spotkaniu z protestującymi rolnikami w Szczecinie.
Jeszcze tego samego dnia wieczorem okazało się, że sygnowanie dokumentu między państwami będzie przesunięte w czasie.
„Planowane na jutro podpisanie porozumienia – w sprawie eksportu zboża – zostało przełożone na poniedziałek. Jest jeszcze potrzeba uściślenia niektórych zapisów. Jutro minister Robert Telus będzie w tej sprawie rozmawiał on-line z ministrem Mykołą Solskim” – przekazało na Twitterze ministerstwo rolnictwa.
Ta wiadomość spotkała się oczywiście z krytyką internautów. Napisali oni m.in.:
– „A po tym jak Słowacja powiedziała dość, teraz musicie jeszcze ze stroną ukraińską uzgodnić, która firma powiązana z waszym rządem weźmie dodatkowe transporty z tamtego rynku, co?”;
– „Ktoś (oprócz ciemnego luda) jest zdziwiony? Jedynie oni wierzą, że w ciągu 3 miesięcy nowy minister wyeksportuje 4 miliony ton zboża. Bardzo się zdziwię, jak mu się uda połowa”;
– „Z Białorusią od ręki zamknęliście granicę!!!! Judasze”;
– „Ten rząd to parodia!!! Mięso, mleko, zboże, wszystko płynie z zagranicy, gratulację za rozjechanie walcem polskich rolników!”;
– „Im później, tym więcej wagonów wjedzie”.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
