Copy LinkXFacebookShare

Polował na dzika. Kula spadła obok dziecka

Niewiele brakowało, by polowanie w gminie Stanisławów na Mazowszu zakończyłoby się tragedią. Kula wystrzelona z broni myśliwego trafiła w dom letniskowy.

Obecni w jednym z pomieszczeń letnicy usłyszeli huk wystrzałów. – W tym samym czasie w oknie została zbita szyba, a w kocyk, pod którym leżał 12-letni chłopiec uderzył zdeformowany pocisk. Na szczęście amunicja nie wyrządziła nikomu krzywdy – relacjonują mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.

Funkcjonariusze z komisariatu w Stanisławowie zajęli się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia. Założyli dwie wersje: po pierwsze, że mógł to być efekt działania kłusowników, a po drugie, że "zabłąkana" kula pochodziła ze sztucera myśliwego.

Wysiłki śledczych nie poszły na marne. Udało się ustalić koło myśliwskie i mężczyznę, który tego dnia zgłosił  polowanie w tamtejszym rejonie.

"Był to 35-letni mieszkaniec powiatu skierniewickiego. Policjanci skontaktowali się z mężczyzną i zabezpieczyli broń, amunicję i łuski. Myśliwy nie miał świadomości, że kula leciała rykoszetem i  stworzyła zagrożenie” – opisuje mińska KPP.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił postawić wstępnie myśliwemu zarzut nieumyślnego narażenia  ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawa jest w toku.

Policjanci apelują do łowczych i myśliwych, aby podczas polowań zachowywali maksimum bezpieczeństwa podczas korzystania z broni palnej.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”