Copy LinkXFacebookShare

Polska wieś ma coraz mniej wspólnego z rolnictwem

Liczba ludności na obszarach wiejskich wzrasta, ale jednocześnie wieś jest coraz mniej rolnicza. Poza tym produktywność pracy w naszym rolnictwie wynosi zaledwie ok. 30 proc. przeciętnego poziomu unijnego.

Między innymi takie niepokojące wnioski płyną z dokumentu "Polska wieś 2016. Raport o stanie wsi". To dziewiąta edycja cyklicznego raportu, który wspiera i finansuje od początku Fundacja na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa (FDPA).

Prof. dr hab. Jerzy Wilkin, inicjator i redaktor tego wydawnictwa podkreśla, że raport jest przede wszystkim diagnozą, czyli opisem oraz wyjaśnieniem najważniejszych procesów, struktur i problemów występujących na obszarach wiejskich w Polsce.

W kolejnych rozdziałach tegorocznej edycji raportu znawcy problematyki wiejskiej, przedstawiciele różnych dyscyplin nauk społecznych, prezentują najważniejsze zjawiska zachodzące w Polsce. Poniżej prezentujemy kilka z wielu bardzo ciekawych wątków i obserwacji badaczy.

Atrakcyjne wsie

Stwierdzili oni, że dystanse rozwojowe dzielące wieś i miasto zmniejszają się. Następuje proces upodabniania się najważniejszych wskaźników charakteryzujących poziom rozwoju społecznego i gospodarczego, poglądów politycznych, aspiracji edukacyjnych, wzorców konsumpcji, sytuacji demograficznej i wielu innych, między miastem a wsią w naszym kraju.

Obecnie na obszarach wiejskich mieszka prawie 40 proc. ludności kraju. Ale atrakcyjność wsi potwierdza trwający od 2000 r. wzrost liczby ludności wiejskiej, co oznacza, że więcej osób migruje z miasta na wieś niż w odwrotnym kierunku.

Czynnikiem zmniejszającym ludność wsi jest migracja zewnętrzna (zagraniczna). Ocenia się, że 1/3 migrantów z Polski stanowią mieszkańcy wsi.

Na wsiach ze względu na walory przyrodnicze, ceny nieruchomości oraz mediów, osiedla się coraz więcej dotychczasowych mieszkańców wiosek. Raport to potwierdza – wieś jest w coraz mniejszym stopniu rolnicza. W ogólnej liczbie zatrudnionych w kraju, pracujący w rolnictwie stanowią 11,5 proc., ale wskaźnik ten i tak należy do najwyższych w Europie.

Kolejny wniosek, to wydłużający się wiek mieszkańców wsi, czemu niestety towarzyszy wzrost poziomu starzenia się ludności. Kobiety wiejskie żyją dłużej niż mieszkanki miast.

Szczęśliwi i ubodzy

Co bardzo ciekawe, zadowolenie z życia wśród mieszkańców wsi jest wysokie (80,6 proc.) i wyższe niż średnio w kraju (78,4 proc.).  Mieszkańcy wsi odczuwają mniejsze niż w miastach zagrożenie różnego rodzaju patologiami, np. przestępczością, narkomanią czy nawet alkoholizmem.

Na te pozytywne nastroje wpływ ma też wyraźna poprawa stanu infrastruktury na obszarach wiejskich i wzrost dochodów. Szybko zmniejsza się wykluczenie cyfrowe mieszkańców wsi. Już ponad połowa z nich, w wieku 16 lat i więcej korzysta z internetu.

Wyraźnie poprawia się konkurencyjność inwestycyjna obszarów wiejskich, zwłaszcza w zakresie turystyki, drobnego przemysłu, usług i handlu.

Ale pomimo tych pozytywnych zmian, mieszkańcy wsi stanowią ponad 60 proc. osób żyjących w naszym kraju w skrajnym ubóstwie. W 2014 r. poniżej minimum egzystencji (skrajne ubóstwo) żyło w Polsce 7,4 proc. ludności kraju, ale na wsi wskaźnik ten wynosił 11,8 proc., zaś w dużych miastach (pow. 500 tys. mieszkańców) tylko 1 proc.

Niska produktywność

W raporcie przypomniano, że po poprzednich ustrojach odziedziczyliśmy strukturę rolnictwa charakteryzującą się wielkim rozdrobnieniem gospodarstw.

Zaledwie 30 proc. użytków rolnych znajduje się w gospodarstwach większych obszarowo (powyżej 50 ha), podczas gdy w wielu krajach UE udział ten wynosi 80-90 proc. W minionych latach ubywało gospodarstw najmniejszych (1-10 ha), a rosła liczba gospodarstw o obszarze 30 ha i więcej. To te gospodarstwa są obecnie dostarczycielami większości towarowej produkcji rolnictwa.

Autorzy publikacji ostrzegają jednak, że nieracjonalne gospodarowanie gruntami rolnymi stanowi zagrożenie dla polskiego rolnictwa, do czego przyczyniają się wady zarówno polityki rolnej, jak i polityki przestrzennego zagospodarowania kraju. W latach 2002-2014 obszar gruntów rolnych zmniejszył się o 2,3 mln ha.

Kolejny problem wsi to produktywność pracy w polskim rolnictwie, która wynosi zaledwie ok. 30 proc. przeciętnego poziomu w rolnictwie UE. Pracujący w rolnictwie są słabo wyposażeni w czynniki produkcji: ziemi i kapitału.

To wyposażenie jest 2-3 razy niższe niż średnio w UE. Wyraźnej poprawie produktywności nie sprzyja także bardzo niski udział nakładów na badania związane z rolnictwem w całości nakładów na badania i wdrożenia w Polsce.

Dodatnie saldo gazów

Badacze zajęli się też kwestią wpływu rolnictwa na stan przyrody poprzez korzystanie z jej zasobów. Ten wpływ może być zarówno pozytywny, jak i negatywny.

To, co znajduje się na obszarach wiejskich, a więc rolnictwo, lasy, jednostki osadnicze, zakłady produkcyjne itd. są emitentami zanieczyszczeń, w tym gazów cieplarnianych, Niektóre działania prośrodowiskowe na obszarach wiejskich (np. zazielenianie i zalesianie), mogą jednak wpływać na redukcję owych zanieczyszczeń.

Jak stwierdzono w raporcie, obszary wiejskie w Polsce mają dodatnie saldo emisji gazów cieplarnianych, tzn. emitują ich więcej niż pochłaniają, chociaż istnieją możliwości osiągnięcia stanu "zeroemisyjnych obszarów wiejskich".

Ważną rolę w polityce klimatycznej ma gospodarka leśna i gospodarka wodna. O ile powierzchnia lasów w naszym kraju rośnie, to zasoby wodne kurczą się. Jesteśmy krajem stosunkowo ubogim w zasoby wodne.

Polskie rolnictwo może stać się samowystarczalne energetycznie dzięki potencjałowi dla rozwoju rozproszonych odnawialnych źródeł energii, znaczącym zasobom biomasy i korzystnym warunkom przyrodniczym, bez uszczerbku dla produkcji żywności.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”