Copy LinkXFacebookShare

Polskę zalewają kwiaty z zagranicy. Kołodziejczak ma propozycje dla rządu

Polski rynek nie potrafi obronić się przed napływem kwiatów z zagranicy – mówił Michał Kołodziejczak, lider AGROunii. Dodał, że politycy zamiast wspierać rodzimych producentów i pomagać im sprzedawać produkty doprowadzili do tego, że nasz kraj stał się "śmietniskiem zagranicznych produktów".

Szef organizacji odwiedził przedsiębiorstwo ogrodnicze w miejscowości Dachowa koło Gądek (woj. wielkopolskie). – Jesteśmy w szklarni, która jest symbolem nieporadności rządu i polityków. Kiedy rozpoczęła się wojna cały rynek został zawirowany i wzburzony. Każdy kraj w Europie zaczął walczyć o to, by producenci przetrwali trudny okres. W Polsce okazało się, że jest inaczej. Nikt nie walczy o swoich – mówił Kołodziejczak.

Lider AGROunii wskazał, że nasz rynek nie potrafi obronić się przed napływem kwiatów z zagranicy. Jak mówił w polskich sklepach powinny być polskie kwiaty. Zaznaczył, że produkcja kwiatów w gospodarstwie, które odwiedził, kosztuje nie dziesiątki, czy setki tysięcy, ale miliony złotych, które będą wyrzucone w błoto razem z kwiatami.

Beata Nowacka, właścicielka przedsiębiorstwa ogrodniczego podkreśliła, że rynek zbytu w Polsce praktycznie się załamał. Dodała, że obecnie jej szklarnie są pełnie, choć w poprzednich latach w tym okresie powinny być przynajmniej w połowie wyprzedane. – Te towary, których w ubiegłym roku już o tym czasie w zasadzie nie było, nawet ich brakowało, teraz o jakiejkolwiek odmianie, roślinie byśmy nie rozmawiali, okazuje się, że nie ma na nią żadną popytu – mówiła.

Zdaniem Kołodziejczaka przyczyną takiego stanu rzeczy jest m.in. monopolizacja rynku przez supermarkety, które przejęły w Polsce sprzedaż kwiatów, a także zamykanie lokalnych, miejskich bazarów i targowisk. Powiedział, że uruchomiono zbiórkę w internecie, by odkupić kwiaty z przedsiębiorstwa Nowackiej.

Lider AGROunii podkreślił, że w prawie potrzebne są konkretne rozwiązania, które wspomogły polskich rolników i producentów. Jak wskazał politycy powinni wprowadzić chociażby obowiązek tego, że określona liczba kwiatów, produktów powinna być w sklepach polskich. – Nie było by takiej sytuacji jak dzisiaj, że 10 proc. kwiatów w supermarketach jest polskich, a 90 proc. zagranicznych. To jest niedopuszczalne – mówił.

Kolejną – jego zdaniem – regulacją powinno być wprowadzenie ustawy, która spowoduje, że nie można kupować od producenta – ogrodnika, czy rolnika – produktów poniżej kosztów produkcji.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”