Copy LinkXFacebookShare

Polski drób, mleko i owoce pojadą do Azerbejdżanu

Polska ma do zaoferowania Azerbejdżanowi wysokiej jakości produkty rolno-spożywcze, w tym drób, mleko i owoce, a przede wszystkim jabłka – powiedział w Baku wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk.
 
– Azerbejdżan został przez nasz rząd wytypowany jako jeden z rynków, na których chcemy dywersyfikować eksport – powiedział Nalewajk, który do stolicy Azerbejdżanu przybył w delegacji z wicepremierem i ministrem gospodarki Januszem Piechocińskim.
 
– Jabłka, drób i mleko – lepszych od nas w Europie na tych rynkach nie ma – podkreślił Nalewajk. Wskazał, że wyroby pochodzenia zwierzęcego Azerbejdżan importuje przede wszystkim z Rosji i Turcji.
 
Wiceszef resortu podkreślił, że strona polska uzgodniła w tym roku świadectwa weterynaryjne na artykuły pochodzenia zwierzęcego, co potwierdza już obecność w azerbejdżańskich sklepach niektórych produktów, głównie serów twardych i kiełbasy. 
 
– Ponadto Azerbejdżan sprowadza trochę naszych słodyczy, a my orzechy. Wymiana handlowa produktów rolno-spożywczych wynosi obecnie 14 milionów euro, co nas nie w pełni satysfakcjonuje – zastrzegł Nalewajk.
 
Wiceminister rozmawiał w Baku na temat wymiany naukowej między różnymi instytutami. – Zaoferowaliśmy współpracę i przekazanie naszych doświadczeń, jeśli chodzi o transformację w przemyśle rolno-spożywczym. Musimy jeszcze dogadać się i podpisać porozumienie między Państwową Inspekcją Ochrony Roślin i Nasiennictwa i azerbejdżańskim odpowiednikiem Państwową Służbą Fitosanitarną celem wzmocnienia współpracy między instytucjami – dodał.
 
W Baku został podpisany protokół 6. sesji komisji międzyrządowej ds. współpracy gospodarczej. Na Polsko-Azerbejdżańskie Forum Biznesu z Polski przyjechało około 60 przedstawicieli różnych firm m.in. z branży spożywczej, mleczarskiej i sadowniczej. 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”