Copy LinkXFacebookShare

Postrzelony na polowaniu zmarł. Sprawę bada prokuratura

W wyniku obrażeń po wypadku na polowaniu zmarł w szpitalu 64-letni mężczyzna. Prokuratura bada okoliczności śmiertelnego postrzału i postawiła zarzut niefortunnemu strzelcowi.

Zdarzenie miało miejsce 13 listopada na terenie kompleksu leśnego w gminie Rokitno (woj. lubelskie). – Ze wstępnych ustaleń wynikało, że podczas zgłoszonego polowania, 56-letni mieszkaniec powiatu pruszkowskiego, oddał niekontrolowany strzał z broni myśliwskiej, czym spowodował uszkodzenie ciała 64-latka – relacjonowała kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Pokrzywdzony mężczyzna trafił do szpitala i przebywał na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Niestety, jak podał poinformowany przez rzeczniczkę szpitala "Dziennik Wschodni", pacjent zmarł. Mariola Sidorowska, zastępca prokuratora rejonowego w Białej Podlaskiej przekazała gazecie, że prowadzone jest postępowanie przeciwko 56-latkowi, który usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała, które można zakwalifikować jako ciężki uszczerbek na zdrowiu. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3.

Podejrzany został przesłuchany i złożył wyjaśnienia, przyznając się do winy. Nie zastosowano wobec niego środków zapobiegawczych. – W związku ze śmiercią pokrzywdzonego, konieczne będzie ustalenie, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem podejrzanego a zgonem. Na tej podstawie możliwe będzie podjęcie decyzji w zakresie kwalifikacji prawnej zarzuconego podejrzanemu czynu – zastrzega prokurator.

Śledczy będą musieli zapoznać się z dokumentacją lekarską pokrzywdzonego, przesłuchają też świadków wypadku.
Tragiczny w skutkach wypadek jest też badany przez okręgowego rzecznika dyscyplinarnego Polskiego Związku Łowieckiego. Po rozpatrzeniu sprawy może skierować ją do sądu łowieckiego, który może albo zawiesić, albo wykluczyć myśliwego z PZŁ.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”