Copy LinkXFacebookShare

Powstaną kolejne miejskie pasieki

W ramach realizacji programu "Poznań dla pszczół", w stolicy Wielkopolski powstaną kolejne miejskie pasieki i ponad 150 domków dla owadów zapylających.

Jak poinformował poznański magistrat, list intencyjny w sprawie realizacji programu "Poznań dla pszczół" podpisali Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępca prezydenta Poznania; Wojciech Tulibacki, prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Wojciech Tulibacki oraz Mieczysław Broński, dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich.

– Celem inicjatywy jest stworzenie owadom zapylającym, jak najlepszych warunków bytowania. W Polsce występuje ponad 470 gatunków pszczół. Każda z nich przyczynia się do zapylania roślin, uczestnicząc w produkcji żywności – podkreśliła Kierzek-Koperska.

Jak dodała, w ramach akcji "Poznań dla pszczół" zakładane są m.in. łąki kwietne i miododajne ogrody.

– Posiadamy własne pasieki i miejski miód. W pielęgnacji zieleni miejskiej nie stosujemy szkodzących pszczołom środków. Wiemy, jak ważna jest edukacja i odpowiedzialność wobec zjawiska ginięcia pszczół. Teraz działania na rzecz tych pożytecznych owadów zostaną poszerzone o kolejne obszary – powiedziała zastępczyni prezydenta Poznania.

W ramach porozumienia, nowe ule mogą stanąć na terenach zajezdni MPK przy ulicach Kaczej, Pustej oraz Franowo. Program ma też mieć zapewnioną promocję w środkach transportu miejskiego.

Prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego zaznaczył, że pasieki na terenie zajezdni to zupełna nowość.

– Ze względu na obecność terenów zielonych, przypuszczam, że pszczoły już teraz tam funkcjonują. Dzięki porozumieniu może uda się stworzyć im w zajezdni prawdziwy dom. Będzie to coś dodatkowego, ale bardzo pożytecznego. Liczymy, że przedsięwzięcie się uda – podkreślił Tulibacki.

Miejskie pasieki staną także na terenach zarządzanych przez Zakład Lasów Poznańskich – Lasku Marcelińskiego i lasu przy ulicy Ku Dębinie. Dyrektor Mieczysław Broński zaznaczył, że las to naturalne środowisko pszczół, a owady są podstawą naszej egzystencji.

Poznański magistrat przypomniał, że ule w poznańskich lasach i zajezdniach to nie pierwsze miejskie pasieki. Sześć znajduje się już na terenie Cytadeli. Pszczoły się tam zadomowiły, zaczęły także produkować miód.

– To dowód na to, że te pożyteczne owady mogą funkcjonować w mieście, a Poznań jest wolny od pestycydów i innych zabójczych środków – podkreśliła Kierzek-Koperska.

Opiekę nad pasiekami miejskimi zaoferował Wojewódzki Związek Pszczelarski w Poznaniu.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”