Copy LinkXFacebookShare

Pożar w zakładzie drobiarskim. 20 mln zł strat i 550 osób bez pracy

Policjanci z Iławy (woj. warmińsko-mazurskie) wyjaśniają okoliczności pożaru, do którego doszło na terenie spółki Lech-Drób Zalewo. Firma jest jednym z największych pracodawców w regionie.

Dramat na terenie zakładu zajmującego się ubojem i rozbiorem drobiu rozegrał się w nocy z piątku na sobotę. Informacja o pożarze dotarła do strażaków i policjantów tuż przed północą.

W momencie pojawienia się ognia w zakładzie pracowało 110 osób. Dzięki sprawnej ewakuacji załogi udało się uniknąć ofiar. Straż pożarna informuje, że w trwającej wiele godzin akcji gaśniczej uczestniczyło 20 zastępów.

Ze względu na duże zadymianie spowodowane pożarem policjanci zabezpieczyli teren przyległy do firmy. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza wspólnie z biegłym z zakresu pożarnictwa oraz technikiem kryminalistyki.

"Wstępnie ustalono, że na terenie firmy doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Ostateczną opinię w tej sprawie  wyda biegły z zakresu pożarnictwa" – informuje Komenda Powiatowa Policji w Iławie.

Historia funkcjonowania przedsiębiorstwa na rynku sięga 1995 roku. Przez 20 lat istnienia Lech-Drób Zalewo zdobył czołową pozycję na rynku uboju i rozbioru drobiu w Polsce.  Zakład posiada własny transport specjalistyczny do przewozu żywego drobiu a także produktów gotowych.

Wiadomo, że budynki i całe wyposażenie zakładu były ubezpieczone. Wstępnie straty oszacowano na ponad 20 mln zł. Właściciel deklaruje chęć jak najszybszej odbudowy zakładu.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”