Copy LinkXFacebookShare

Pracownik gospodarstwa spłonął w przyczepie

W Biesiadkach (pow. łęczyński, woj. lubelskie) płomienie strawiły przyczepę kempingową, w której przebywał pracownik gospodarstwa.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej PSP w Łęcznej.

"Strażacy z jednostki OSP w Cycowie, którzy jako pierwsi dojechali na miejsce, zastali przyczepę w całości objętą ogniem. Ze zgłoszenia wynikało również, że w środku może przebywać mężczyzna, który tam zamieszkiwał. Jego zwęglone zwłoki ratownicy odnaleźli w trakcie przeszukiwania pogorzeliska. W działaniach uczestniczyło łącznie 15 ratowników z KP PSP w Łęcznej, OSP Cyców, OSP Świerszczów i OSP Nowy Stręczyn" – relacjonuje łęczyńska KP PSP.

Kiedy do zagrody dotarli stróże prawa, przyczepa była niemal całkowicie spalona. – Strażacy, którzy gasili pożar, znaleźli w pogorzelisku zwęglone ciało 64-letniego mężczyzny, jak się okazało, pracownika gospodarstwa – powiedziała TVN24 st. asp. Magdalena Krasna z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej.

Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Policjanci, pod nadzorem prokuratury, ustalają szczegóły tragicznego zdarzenia.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”