Copy LinkXFacebookShare

Problem z foliami rolniczymi trwa. Co na to MRiRW?

Resort rolnictwa zajął stanowisko w sprawie problemu z zagospodarowaniem odpadów rolniczych, w szczególności folii zalegającej w gospodarstwach.

W odpowiedzi na wystąpienie w tej sprawie autorstwa Podlaskiej Izby Rolniczej (PIR), Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) zapewnia, że dostrzega znaczną skalę problemu związanego z zagospodarowaniem odpadów powstających w gospodarstwach rolnych, m.in. takich jak folie, folie kiszonkarskie, siatki, sznurki czy worki typu „big bag”.

Obecnie nie ma na rynku materiałów przyjaznych środowisku, które mogłyby zastąpić folie tunelowe i osłonowe. Natomiast szeroko dostępne na rynku są folie biodegradowalne PLA, wytwarzane z kwasu mlekowego, oraz włókniny biodegradowalne wytwarzane z wełny owczej stosowane w uprawie warzyw i innych roślinach ogrodniczych do zwalczania chwastów” – wskazuje ministerstwo.

Co z foliami biodegradowalnymi?

Zwraca uwagę, że folia jest również powszechnie stosowana w procesie konserwacji pasz objętościowych w postaci kiszonek i sianokiszonek.

W przypadku tradycyjnych folii tylko około połowa materiału nadaje się do efektywnego przetworzenia, a pozostała część staje się odpadem trudnym do zagospodarowania. Mając to na uwadze, w ostatnich latach, rośnie zainteresowanie materiałami, które mogłyby w znacznym stopniu zastąpić tradycyjne folie kiszonkarskie. Powstają z nich folie biodegradowalne, charakteryzujące się właściwościami fizykomechanicznymi zbliżonymi do klasycznych folii polietylenowych, a jednocześnie ulegające rozkładowi pod wpływem czynników biologicznych, chemicznych lub fizycznych” – zaznacza resort rolnictwa.

Jak dodaje, wśród dostępnych na rynku biodegradowalnych folii kiszonkowych jest kilka, które mogą stanowić alternatywę dla tradycyjnych folii polietylenowych.

„W praktyce ich użycie jest ograniczone czasowo i wymaga uwzględnienia w planowaniu procesu zakiszania. Jednak i te folie ulegają biodegradacji dopiero w warunkach nowoczesnych składowisk odpadów (a nie w glebie czy w kompoście), co oznacza, że folia ta nie jest przeznaczona do degradacji w glebie i nie zaleca się jej zakopywania. Producenci deklarują, że po umieszczeniu w składowisku biodegradacja takich folii przebiega około 90 proc. szybciej niż w przypadku konwencjonalnego plastiku. Folie te stanowią przykłady dostępnych już na rynku rozwiązań, które mogą wspierać ograniczenie powstawania odpadów problematycznych w rolnictwie, choć ich szersze zastosowanie w gospodarstwach jest wciąż ograniczone m.in. ze względu na dostępność i wyższą cenę. Dlatego trudno jednoznacznie stwierdzić, w jakim zakresie mogą one realnie zastąpić tradycyjnie stosowane folie kiszonkarskie z tworzyw sztucznych” – dywaguje MRiRW.

Jeśli do PSZOK, to odpłatnie

I przyznaje w konsekwencji, że konieczne zatem jest właściwe zagospodarowanie aktualnie powstających odpadów z działalności rolniczej i przekazywanie ich do wyspecjalizowanych podmiotów.

„Zgodnie z aktualnym stanem prawnym, informacje o punktach zbierania i zakładach przetwarzania powinny być publikowane przez gminy na ich stronach internetowych i w sposób zwyczajowo przyjęty. Dodatkowo istnieje możliwość zapewnienia przez gminę odpłatnego przyjmowania przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) odpadów z działalności rolniczej niestanowiących odpadów komunalnych, co wymaga wcześniejszego podjęcia uchwały przez radę gminy” – zauważa ministerstwo.

Prośby o kontynuację programu

Przypomina, że w latach 2019-2024 zbiórka folii rolniczych i innych odpadów z działalności rolniczej była dofinansowana przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) w ramach programu „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”.

„MRiRW wielokrotnie zwracało się z prośbą o kontynuowanie realizacji tego programu, aby zapewnić rolnikom możliwość właściwego zagospodarowania odpadów” – czytamy w odpowiedzi dla PIR.

Jednocześnie resort zapewnia o swojej współpracy z Ministerstwem Klimatu i Środowiska w zakresie zagospodarowania odpadów z działalności rolniczej i że „stale dąży do wypracowania rozwiązań systemowych, które umożliwią sprawiedliwe finansowanie tego procesu oraz odciążą rolników od ponoszenia nadmiernych kosztów”.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”