Przez pogodę będzie mało miodu
pszczo³y
Na Podkarpaciu ok. czterech tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. Foto_PAP/Tomasz Wojtasik
Na Podkarpaciu w tym roku zbiory miodu są kilkakrotnie niższe niż w poprzednich latach – praktycznie nie ma miodu spadziowego. To efekt pogody – uważa Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.
– Najpierw deszczowa i chłodna pogoda była powodem słabych zbiorów miodów wiosennych na Podkarpaciu – sprawiła, że miodów wiosennych było niewiele – mówi ekspert.
Długotrwała susza w lecie pozbawiła natomiast pszczelarzy miodów z akacji i lipy. – W okresie letnim można było liczyć jedynie na miód z gryki – zauważył prezes podkarpackich pszczelarzy.
Dodał, że również zbiory miodów jesiennych są niewielkie. Jak mówił, dotyczy to zarówno miodu z nawłoci, jak i wrzosów. Pszczelarze z tego regionu wytwarzają przede wszystkim miód spadziowy – z tamtejszych pasiek pochodzi prawie połowa produkcji w Polsce.
Jest droższy od innych miodów i należy do produktów eksportowych. – W tym roku w regionie praktycznie nie ma tego rodzaju miodu – zaznaczył Dylon.
Pszczoły wytwarzają go ze spadzi drzew iglastych. Spadź, zwana też rosą miodową, w postaci kropel występuje latem na igłach i gałęziach świerka, modrzewia i jodły. Składa się głównie z soków roślinnych. Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze.
Poza Podkarpaciem, pasieki przygotowane na zbiory miodu spadziowego można spotkać m.in. w woj. świętokrzyskim i małopolskim.
Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. Na kilometr kwadratowy przypada tam sześć rodzin pszczelich – przeciętna krajowa to cztery rodziny.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
