Copy LinkXFacebookShare

Pszczelarz musi usunąć połowę uli. Jest kolejny wyrok sądu

Sąd Okręgowy w Krakowie uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej nakazujący pszczelarzowi z Zawoi likwidację całej pasieki. W ramach ugody z sąsiadami Czesław Kudzia ma usunąć… połowę z 15 uli.

Wyrok zapadł dopiero, gdy strony sporu doszły do porozumienia. Po niemal czterech latach procesu właściciel pasieki i dwóch jego sąsiadów poszli bowiem na kompromis i pszczelarz miał  zlikwidować połowę uli.

– To nie jest dla mnie najlepsze wyjście, ale przynajmniej dalej będę mógł robić to, co kocham – mówił po ogłoszeniu wyroku 76-letni Czesław Kudzia w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

Sprawa ciągnęła się od 2013 r. Wcześniej na sąsiedztwo pszczół nikt się nie skarżył, zwłaszcza że w Zawoi jest ponad 20 większych pasiek. Z biegiem lat osiedle, gdzie stoją ule rozrosło się i nie wszyscy byli zadowoleni z towarzystwa owadów.

Dwie osoby skierowały sprawę do sądu, tłumacząc, że pszczoły zagrażają dzieciom. Jeden z autorów pozwu miał być ponadto uczulony na jad owadów. Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej nakazał panu Czesławowi usunąć wszystkie ule. Pszczelarz odwołał się jednak od wyroku i w myśl kolejnego postanowienia ocalił połowę pasieki.

"Dziennik Polski" przypomina, że w 2015 r. Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał 82-letniemu mieszkańcowi Jaszczurowa zlikwidować część swoich pszczół, na które skarżyli się… wczasowicze.

źródło: Dziennik Polski
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”