Ranking 300. Nagrody pojechały do najlepszych rolników i rybaków
ranking300
Fot. Tytus Żmijewski
Gospodarstwo Rolne Adkonis w Kwakowie (woj. pomorskie) i Gospodarstwo Rybackie Ostróda w Warlitach Wielkich (woj. warmińsko-mazurskie) zostały laureatami Rankingu 300 Najlepszych Przedsiębiorstw Rolnych w 2013 roku.
Ranking 300 to konkurs prowadzony przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie wspólnie z Agencją Nieruchomości Rolnych.
Naukowcy z instytutu od 20 lat wysyłają do największych gospodarstw ankiety z pytaniami o powierzchnię, typ produkcji, zatrudnienie, formę własności i finanse, analizują odpowiedzi i wyłaniają najlepsze gospodarstwa wielkotowarowe utworzone na bazie byłych PGR.
Uroczyste wręczenie nagród laureatom Rankingu 300 odbyło się 11 grudnia w Auli Kryształowej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
– Wszyscy uczestnicy Rankingu 300, niezależnie od zajętego miejsca, zasługują na gratulacje – powiedział autor konkursu prof. Jacek Kulawik z IERiGŻ – PIB.
Przyznał jednak, że w 2013 roku, tak jak w poprzednich latach, najlepsze wyniki osiągnęły gospodarstwa specjalizujące się w produkcji roślinnej, dwa razy gorszą rentowność miały te zajmujące się także produkcją zwierzęcą, a najgorszą – gospodarstwa rybackie.
– Dwie trzecie dochodów gospodarstw rolnych pochodzi z dotacji unijnych i krajowych – wyjaśniał prof. Kulawik. – To niebezpieczna sytuacja, bo po 2020 roku dopłaty zostaną znacznie ograniczone. To też tłumaczy najlepsze wyniki gospodarstw zajmujących się produkcją roślinną, które otrzymują największe dotacje, i znacznie gorsze gospodarstw rybackich, które są dotowane w najmniejszym stopniu.
W tym roku po raz trzeci Ranking 300 w kategorii przedsiębiorstw rolnych wygrało 300-hektarowe Gospodarstwo Rolne Adkonis Roberta Adkonisa. Nagrodę odebrał jego syn, Paweł Adkonis, także właściciel 300-hektarowego gospodarstwa. Ponieważ jego rodzeństwo też ma kilkusethektarowe gospodarstwa, razem rodzina gospodaruje na 1,5 tys. ha.
– Uprawiamy kukurydzę na ziarno i zboża, mamy też 230 hektarów łąk. Część zbiorów przeznaczamy na pasze dla prowadzonej przez ojca Fermy Kur Adkonis, liczącej pół miliona niosek, a część na sprzedaż. Mamy powierzchnię magazynową na 25 tysięcy ton ziarna, więc możemy przechowywać płody do momentu, kiedy ich ceny będą korzystne – wyjaśnia syn laureata Rankingu 300.
Historia Gospodarstwa Rybackiego Ostróda w Warlitach Wielkich sięga lat 50. ubiegłego wieku, kiedy był tu jeden z zakładów Gospodarstwa Rybackiego w Olsztynie.
W latach 80. powstał w Warlitach Ośrodek Zarybieniowy i właśnie narybek karpia, sandacza, sielawy, suma, szczupaka i lina stanowi główny dochód spółki pracowniczej, która w 1994 r. wydzierżawiła wydzielony zakład od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.
Gospodarstwo dzierżawi obecnie od Agencji Nieruchomości Rolnych 5900 ha pod wodami – jezior jest tu ponad 40, a wykupiło 102 ha pod stawami. – Rocznie sprzedajemy 150 ton narybku, zarabiamy też na sprzedaży zezwoleń wędkarskich i sprzedaży ryb o wielkości handlowej – mówi dyrektor spółki Krzysztof Skorupa.
Gospodarstwo – jako jedno z nielicznych w Polsce – stosuje sztuczne tarło i inkubację ikry szczupaka. Przy tej metodzie wydajność wynosi 80-95 proc., podczas gdy tarło naturalne ma wydajność 2-5 proc.
– Umożliwia nam to zarybianie jezior szczupakiem w dużej ilości – podkreśla dyrektor Skorupa. Wartość dotychczasowych zarybień przekracza 30 proc. wartości odłowionych ryb.
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
