Resort się wycofał. Nie będzie dotacji na ukraińskie maliny
maliny_ukraina_51ae4c31
Zdaniem ekspertów maliny będą w bieżącym roku drogie. Foto_Krzysztof Zacharuk
Po dużej wrzawie wśród polskich rolników Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozwiązało umowę na dofinansowanie zakładania plantacji malin na Ukrainie.
Działania miały być realizowane w ramach projektu "Zachodnioukraińska Kooperatywa Ogrodniczo-Sadownicza", który jest jednym z 36, jakie mają być dotowane z konkursu "Polska pomoc rozwojowa 2018".
Przeznaczono na niego 261 tys. 430 zł, by w końcowym efekcie powstała kooperatywa składająca się z 10 rolników. Każdy z nich miał założyć plantację malin o wielkości 1 ha.
Jak przekonywał MSZ, projekt miał charakter społeczny i edukacyjny, a nie gospodarczy. Ale w Polsce i tak wywołana została burza.
Rolnicy, zmagający się ze skutkami m.in. suszy nie przebierali w słowach na temat pomagania rolnictwu w innym kraju, podczas gdy z naszym dzieje się źle.
Gospodarze już od dawna narzekają też na zalewające rodzimy rynek ukraińskie produkty, zwłaszcza zboża, przywożone w ramach bezcłowych kontyngentów zgodnie z wolą władz unijnych.
Na resort spraw zagranicznych posypały się gromy. Pojawiły się też liczne apele o zaniechanie projektu. Oficjalny sprzeciw wystosował m.in. NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność".
"Jesteśmy przeciwni podejmowaniu takich działań, które uderzają w sposób bezpośredni w polskich rolników oraz sadowników, którzy i tak znajdują się w bardzo trudnej sytuacji ze względu na tegoroczne proponowane im ceny. Pragnę zwrócić uwagę, że takie działanie jak te zawarte w ww. projekcie poprzez przekazywanie bezpłatnej kompleksowej infrastruktury do założenia plantacji malin (w tym najlepszych jakościowo sadzonek, ekologicznych środków ochrony roślin, fachowej bezpłatnej pomocy) doprowadzają w już i tak dramatycznej sytuacji cenowej do rozregulowania rynku i stawiają rolników ukraińskich w pozycji uprzywilejowanej wobec polskich rolników" – brzmiało pismo rolniczej "Solidarności".
W odpowiedzi Andrzej Papierz, wiceminister spraw zagranicznych wyjaśnił, że projekt wpisywał się w politykę polskiej pomocy rozwojowej, skierowanej na Wschód. Z punktu widzenia naszego kraju jednym realnym sposobem długofalowej stabilizacji obszarów byłego ZSRR jest modernizacja oraz głębokie reformy, nawiązujące do europejskiego modelu rozwoju.
Niemniej jednak resort z projektu się ostatecznie wycofał. "Biorąc pod uwagę zaistniała sytuację oraz wątpliwości wobec projektu wyrażane przez szereg instytucji, podjąłem decyzję o rozwiązanie umowy dotacji na realizację projektu "Zachodnioukraińska Kooperatywa Sadowniczo-Ogrodnicza". W związku z powyższym dalsze działania projektowe, w tym założenie kooperatywy i przekazanie sadzonek malin nie będą realizowane" – napisał wiceminister Papierz.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
