Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy porzucają plantacje. Brakuje ludzi do legalnej pracy przy zbiorach

Susza, niskie ceny skupu owoców i brak chętnych do pomocy przy zbiorach sprawiają, że część producentów porzuca plantacje. Do KRUS zgłoszono zaledwie 34,1 tys. pracujących dorywczo, a rząd liczył nawet na 500 tys. osób.

– W wielu rejonach kraju widać tablice zapraszające mieszkańców miast do zbioru owoców. Plantatorów nie stać na zapłacenie złotówki za zbiór kilograma owoców, jeśli cena hurtowa malin wynosi 1,70 zł – mówi Teresa Hałas, przewodnicząca NSZZ RI "Solidarność", posłanka PiS w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

W tym roku do systemu ubezpieczeń wprowadzono umowy o pomocy przy zbiorach. Nowe przepisy miały zlikwidować możliwość zbierania warzyw i owoców na podstawie zusowskiej umowy o dzieło. Dzięki temu blisko pół miliona osób miało trafić do KRUS.

Z najnowszych danych KRUS wynika, że z takiej formy ubezpieczenia skorzystało zaledwie 34 114 rolników, w tym 24 091 na Mazowszu. Dlaczego tak mało?

– Bo ustawa z założenia była zła. Przyjęto, że rolnicy będą płacić obowiązkowe składki na ubezpieczenie wypadkowe oraz składki zdrowotne. Producenci warzyw i owoców tego nie robią, bo nie będą sobie zawracać głowy oficjalnym zatrudnianiem. Taka forma ubezpieczenia nie tylko kosztuje, ale także wymaga czasu na załatwianie urzędowych spraw – tłumaczy prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z Kolegium Nauk Ekonomicznych Politechniki Warszawskiej.

Potwierdzają to gospodarze. – Każdego dnia mamy po kilka skarg na biurokrację związaną z zatrudnianiem pomocników. Ustawa zamiast ułatwić rolnikom przyjmowanie ludzi do pracy, skomplikowała sprawę – uważa Sławomir Izdebski, szef prezydium Zarządu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych.

Eksperci podkreślają, że po dwóch miesiącach (ustawa weszła w życie 18 maja) nie można przekreślać nowej formy zatrudniania. – Przepisy będzie można ocenić dopiero w październiku, kiedy sadownicy skończą zbiory jabłek – uważa Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

NSZZ RI "Solidarność" liczy, że w przyszłym roku zwiększy się liczba pomocników rolników, zaś chce szybkiego uproszczenia przepisów. – W tej sprawie jeszcze w tym tygodniu będziemy rozmawiać z ministrem rolnictwa – zapowiada Izdebski.
 

źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”