Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy spłacają kredyty na zakup łąk. Ale nie mogą na nich skosić traw

Właściwie prowadzona szeroko rozumiana gospodarka wodna, w tym ta na różnego rodzaju ciekach i zbiornikach, jest dla rolnictwa nieoceniona. Podjęcie odpowiednich działań w tym zakresie może być skutecznym rozwiązaniem poważnych problemów dotykających rolników. A takie kłopoty mają obecnie np. gospodarze w Wielkopolsce.

Mówiono o nich 18 grudnia podczas II Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej (WIR) VII kadencji, na którym delegaci m.in. zgłaszali różne wnioski. Jeden z nich dotyczył podjęcia interwencji w sprawie pogłębienia rzeki Noteć – od stopnia wodnego Krostkowo do mostu w miejscowości Milcz w gminie Chodzież – w celu możliwości prowadzenia żeglugi z zachowaniem niższego poziomu wody na stopniu Nowe. Umożliwiłoby to w ocenie wnioskodawców pełne użytkowanie należących do rolników łąk.

„Rok 2023 był kolejnym rokiem, w którym kilka tysięcy hektarów łąk w okresie od połowy sierpnia do grudnia było zalanych i podtopionych. Rolnicy w tym czasie nie mieli możliwości zebrania II i III pokosu traw. W rejonie doliny Noteci jest prowadzony chów bydła na bardzo wysokim poziomie. Fachem tym trudni się wiele gospodarstw, z których niejedno spłaca kredyty zaciągnięte właśnie na zakup TUZ w dolinie Noteci, a których nie może skosić. Sytuacja powtarza się co kilka lat” – czytamy w relacji ze spotkania na portalu informacyjnym WIR.

Problemy z zalewaniem areałów przez wody z rzek zgłaszają od lata rolnicy z różnych rejonów kraju. Postulują m.in. regularne odmulanie cieków wodnych i konserwacje urządzeń wodnych.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”