Rolnik wśród oskarżonych o znęcanie się nad bydłem
choroby_ue
Unia Europejska wyda blisko 161 milionów Euro na zwalczanie chorób. Foto_Lewandowski
Sąd Rejonowy w Brodnicy wyda 13 października wyrok w sprawie czterech osób oskarżonych o znęcanie się nad zwierzęciem. Chodzi o sprawę zajmowania się bydłem oraz jego transportem.
Cztery osoby zostały oskarżone o przestępstwo z artykułu 35. ustawy o ochronie zwierząt dotyczącego m.in. znęcania się nad zwierzęciem, a trzy z nich dodatkowo z artykułu 77. ustawy dotyczącej zdrowia zwierząt. Przed sądem odpowiadają za kwestie m.in. związane z naruszeniem wymagań weterynaryjnych.
– Jednym z oskarżonych jest rolnik, znęcał się nad zwierzęciem w miejscowości Lubówiec w powiecie lipnowskim. Stosował na tyle okrutną metodę hodowli, że doprowadziła do wrośnięcia łańcucha w szyję. Takim działaniem świadomie naraził on zwierzę na ból i cierpienie – powiedziała Alina Szram, szefowa Prokuratury Rejonowej w Brodnicy.
Podkreśliła, że w tej sprawie przed sądem odpowiadają także właściciel firmy zajmującej się przewozem zwierząt i handlem nimi oraz jego pracownicy.
– Właściciel firmy przewożącej bydło znęcał się nad tym samym zwierzęciem w ten sposób, że będąc właścicielem firmy, odebrał je od rolnika i zalecił przewieźć do swojej firmy, a następnie do Tarnowa, mimo że stan zdrowia tej sztuki bydła nie pozwalał na to. Dodatkowo naruszył wymagania weterynaryjne. Oskarżeni są także pracownicy jego firmy, którzy wykonali zlecenie – dodała szefowa brodnickiej prokuratury.
Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że takie sprawy są niezwykle trudne do rozpoznania, gdyż żadna ze stron procederu nie ma interesu w tym, aby którykolwiek z elementów "łańcucha sprzedaży" napotykał na jakiekolwiek kłopoty. W prasie pojawiają się jednak ogłoszenia o takiej treści, która zwraca uwagę bardziej wyczulonych na sprawę śledczych.
Zdarzały się wcześniej na tym terenie sprawy związane "ze skupem padliny". Zwierzęta po tym, jak padły, winny trafiać do utylizacji, a były kupowane, jako żywe.
– W procesie oskarżonym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Naszym zdaniem powinien zapaść wyrok więzienia w zawieszeniu, powinna zostać orzeczona nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt, a właściciel firmy skupującej bydło powinien otrzymać zakaz prowadzenia takiej działalności na trzy lata – powiedziała Szram.
Wyrok w tej sprawie zapadnie w Sądzie Rejonowym w Brodnicy 13 października.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
