Sachajko nowym ministrem rolnictwa?
komisja_rolnictwa_6
Debata na temat rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3298) trwała ponad dwie godziny. Foto_Krzysztof Zacharuk
Jarosław Sachajko, poseł Kukiz'15 i wiceprzewodniczący klubu Koalicji Polskiej, skomentował w Poranku Radia TOK FM spekulacje na temat jego potencjalnego transferu do rządu na stanowisko ministra rolnictwa.
Rząd w ostatnich dniach przechodzi wyraźną rekonstrukcję, a jeszcze przed rezygnacją ministrów zdrowia czy spraw zagranicznych głośno zrobiło się o większych zmianach, które miałyby objąć także fotel ministra rolnictwa.
Propozycję zastąpienia Jana Krzysztofa Ardanowskiego miał otrzymać właśnie Sachajko, w poprzedniej kadencji Sejmu przewodniczący komisji rolnictwa, a obecnie jej wiceprzewodniczący.
Według doniesień medialnych miałby on w ramach transferu przejść do Zjednoczonej Prawicy i "przyciągnąć" ze sobą pięcioro innych posłów.
Jarosław Sachajko, odnosząc się do tych rewelacji na antenie TOK FM stwierdził, że o takiej propozycji dowiedział się z mediów.
– Niestety, nasza polityka jest w ten sposób prowadzona, że pewne rzeczy wypuszcza się do mediów, a inne nie. To gra na polaryzację społeczeństwa – mówił.
Przyznał, że rozmowy na temat ewentualnego przejścia do Prawa i Sprawiedliwości lub Porozumienia Jarosława Gowina "ma od wielu lat".
– Ale tu nie chodzi o to, żeby sobie "przechodzić". Ja zostałem wybrany przez Polaków z konkretnym programem i ten program chcemy, jako klub, realizować. Po drugie, wszystkie decyzje zapadają na Nowogrodzkiej. Z tego, co wiem, nikt z Pawłem Kukizem nie rozmawiał na ten temat. Ze mną też rozmowy na temat takiego stanowiska nie było – przekonywał parlamentarzysta.
Ponadto według niego warunki, jakie – zdaniem mediów – miałaby stawiać mu Zjednoczona Prawica ocenił jako "dość niegrzeczne", bo traktowano by go jako "alfonsa", który przyprowadzi jeszcze pięć osób. Od takich rozmów personalnych są zdaniem Sachajki liderzy ugrupowań.
A czy byłby on skłonny objąć tekę ministra rolnictwa, gdyby jednak dostał taką propozycję? Odpowiedź nie była jednoznaczna.
– Jeśli ja bym złożył taką twardą deklarację, to nasi słuchacze uważaliby, że jestem niepoważnym politykiem – zaznaczył.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
