Copy LinkXFacebookShare

Sprzedawał nie swój majątek. Baloty zaoferował… właścicielowi

Wielkie zdziwienie ogarnęło rolnika spod Jarocina, gdy w internecie natknął się na ogłoszenie o sprzedaży balotów słomy, a na zamieszczonym zdjęciu rozpoznał… swoje pole. Dzięki temu udało się zatrzymać naciągacza.

"Zanim 31-latek trafił przed oblicze wymiaru sprawiedliwości po wpadce na balotach, zdążył oszukać i okraść kilka osób. Sposób na łatwy zarobek mężczyzna wymyślił już w 2015 roku. Wtedy sprzedał należącą do ojca pierwszą maszynę rolniczą – prasę kostkującą do słomy" – podaje Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie (woj. wielkopolskie).

Szybko zarobione pieniądze zasmakowały mu i w kolejnych latach w ten sam sposób, bez wiedzy właściciela, spieniężył kolejne urządzenia, narażając go na straty w wysokości ponad 30 tys. zł.

Jak relacjonują dalej śledczy, w ubiegłym roku mężczyzna postanowił wziąć się za uczciwą pracę. W tym celu z jednej z firm na terenie gminy Jarocin wypożyczył ciągnik rolniczy wraz z pługiem i zaczął wykonywać usługi orki.

Ale ta ciężka i mało płatna praca szybko mu się najwyraźniej znudziła i wrócił do starych przyzwyczajeń. Sprzedał więc ciągnik w komisie, a pług szefowi innej firmy. Tym samym prawowity właściciel maszyn poniósł stratę w wysokości 38 tys. zł.

"W marcu 31-latek zmienił nieco charakter swojej działalności, przerzucając się na handel słomą. Na jednym z portali aukcyjnych wystawił ogłoszenie o sprzedaży balotów znajdujących się na różnych polach w gminie Jarocin. Mężczyźnie udało się sprzedać 173 sztuki sprasowanych wałków słomy o wartości około 6 tys. zł" – poinformowali stróże prawa.


Przestępczy proceder zakończył się, gdy na sprzedaż kolejnych balotów amator łatwego zarobku umówił się… z ich właścicielem. Rolnik zobaczył bowiem w internecie ogłoszenie o sprzedaży słomy i na zamieszczonym zdjęciu rozpoznał swoje pole.

Gospodarz skontaktował się z ogłoszeniodawcą, który wskazał dobrze mu znany adres. Mężczyźni spotkali się w umówionym miejscu, gdzie 31-latek po raz kolejny zapewnił, że zarówno pole, jak i baloty należą do niego.

"Do transakcji zakupu jednak nie doszło, bo prawowity właściciel gruntu o całym zdarzeniu poinformował policję. 31-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Sprawa dotyczy łącznie dziewięciu czynów, z czego 6 kradzieży, 2 oszustw i przywłaszczenia. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności do lat 5" – podsumowuje jarocińska komenda.

Na jej wniosek prokurator rejonowy zadecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”