Stacje meteorologicze powinny być w każdej gminie
bilans
Działalność rolnicza jest bardzo uzależniona od pogody. Foto_Kucman
Resort rolnictwa zmienił wartości progowe klimatycznego bilansu wodnego (KBW), czyli wskaźników, które pozwalają na monitorowanie wystąpienia suszy w uprawach. Zdaniem samorządu rolniczego, choć zmiany idą w dobrym kierunku, to jednak są niewystarczające.
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych przedstawił swoje uwagi do projektu rozporządzenia ministra rolnictwa w sprawie wartości klimatycznego bilansu wodnego dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb.
"Należałoby zmienić samą metodologię szacowania strat, bo obowiązująca obecnie nie uwzględnia niskiej ilości opadów w okresie jesienno-zimowym, a więc niskiego wyjściowego poziomu wód gruntowych przed okresem wegetacji roślin, co ma istotny wpływ na wystąpienie suszy w późniejszym okresie" – przekonuje KRIR.
Multiportal agropolska.pl pisał już, że ma zwiększyć się liczby stacji i posterunków meteorologicznych w kraju o 93 w stosunku do ubiegłego roku, kiedy było ich 354). W opinii izb rolniczych, to wciąż za mało.
"W celu zwiększenia dokładności szacowania klimatycznego bilansu wodnego punkty monitorujące opady powinny znajdować się w każdej gminie. Tylko taka liczba punktów pomiaru odzwierciedliłaby rozkład opadów w czasie wegetacji, a to przełożyłoby się na wiarygodny obraz suszy w regionie" – twierdzi KRIR.
Rolniczy samorząd zauważa, że w załączniku do projektowanego rozporządzenia nie uwzględniono trwałych użytków zielonych, będących przecież podstawową bazą dla produkcji pasz dla zwierząt.
"Nie skorygowano też zalecanych upraw dla gleb najlżejszych, które są najbardziej wrażliwe na suszę. Rolnicy uprawiają często rośliny o wyższych wymaganiach glebowych na glebach słabych nie dlatego że tak chcą, a tylko dlatego że właśnie takie gleby w gospodarstwie posiadają. Dlatego też, bilans wodny nie powinien być brany pod uwagę pod względem kategorii gleb, lecz powinien uwzględniać potrzeby wodne danej rośliny bądź uprawy" – precyzuje swój kolejny postulat KRIR.
Zarząd izby wytyka także ministerstwu brak ujemnej wartości klimatycznego bilansu wodnego dla kukurydzy (w uprawie na ziarno i kiszonkę) na glebach bardzo lekkich.
"Kukurydza podobnie jak pozostałe zboża zaliczana jest do rodziny traw i przy odpowiednim nawożeniu organicznym i mineralnym może być uprawiana na glebach piaszczystych. W związku z powyższym kukurydza podobnie jak inne gatunki zbóż powinna mieć wyznaczone wartości klimatycznego bilansu wodnego na glebach bardzo lekkich" – zaznacza rolniczy samorząd.
W podsumowaniu KRIR podkreśla, że powinien zostać stworzony nowoczesny system monitoringu suszy w Polsce, który szybko i precyzyjnie przedstawiałby stan tego zjawiska. W ubiegłym roku klęska suszy dotykała bowiem całe województwa, a była ogłaszana tylko w niektórych gminach.
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
