Copy LinkXFacebookShare

Strażak podpalał, a później gasił i brał pieniądze za akcje

Strażak-ochotnik wzniecał pożary, a potem je gasił. Straty szacowane przez śledczych oceniane są na prawie 14 tysięcy złotych. To kolejny taki przypadek w ostatnich tygodniach.

Dzięki pracy operacyjnej policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie (woj. zachodniopomorskie) udało się namierzyć podejrzewanego o podpalenia na terenie gminy Recz, którym okazał się 21-letni strażak-ochotnik.

Mężczyzna przyznał się do spowodowania pożaru nieużytków rolnych a także dwóch pożarów słomy na terenie gminy, powodując straty o łącznej wartości prawie 14 tysięcy złotych.

"Podpalacz uczestniczył w gaszeniu wznieconych przez siebie pożarów, pobierając za udział w akcjach wynagrodzenie w łącznej kwocie ponad 200 złotych. Przyznał że dokonywał podpaleń ze względów finansowych oraz opowiedział w jaki sposób ich dokonał" – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie.

Mężczyzna od dwóch lat należał do Ochotniczej straży Pożarnej w Reczu. Z posiadanych informacji wynika, że został już wydalony z jej szeregów.

"Nabór do OSP powinien być bardziej selektywny w celu uniknięcia w przyszłości podobnych sytuacji rzutujących na postrzeganie całości formacji straży pożarnej" – podkreślają policjanci.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na przedstawienie zatrzymanemu zarzutów zniszczenia mienia. Czyn ten zagrożony jest karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec podpalacza środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”