Susza obnażyła słabość państwa. Czas wyciągnąć wnioski i zmienić przepisy
kukurydza1
Fot. Tytus Żmijewski
Tegoroczne susza udowodniła, że obowiązujące prawo nie przystaje do realiów, w których funkcjonuje polskie rolnictwo. System monitoringu, szacowania strat i wreszcie pomocy poszkodowanym gospodarstwom okazał się dalece niewystarczający.
Właśnie dlatego Krajowa Rada Izb Rolniczych domaga się zmian między innymi w przepisach dotyczących sposobu monitorowania ilości opadów przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.
Zdaniem KRIR, konieczne jest pilne podjęcie prac rządu w zakresie zmiany sposobu wyliczania klimatycznego bilansu wodnego, który obecnie nie uwzględnia niskiej ilości opadów w okresie jesienno-zimowym i tym samym niskiego poziomu wód gruntowych przed okresem wegetacji, co ma znaczący wpływ na wystąpienie objawów suszy w późniejszym okresie.
Monitoring zawodzi
Ważne jest poszerzenie sieci punktów pomiaru opadów, ponieważ susza objęła tereny praktycznie całych województw, a ogłoszona została początkowo tylko w niektórych gminach.
– Tegoroczna klęska dowiodła, że punktów pomiarów jest za mało, przez co dane nie są miarodajne – mówił podczas wtorkowego spotkania z zarządem Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych prezes KRiR Wiktor Szmulewicz.
Szef samorządu rolniczego przypomniał, że raporty wartości klimatycznego bilansu wodnego dla wszystkich gmin były ogłaszane ze zbyt dużym opóźnieniem i dla danych upraw. Właśnie dlatego należy stworzyć innowacyjny system monitoringu suszy, który będzie korzystał nie tylko z pomiarów na miejscu, ale również np. z dronów czy zdjęć satelitarnych.
W ocenie Szmulewicza – trzeba wprowadzić "rolniczy podział kraju" na określone regiony. Taki ruch umożliwiłby np. ogłoszenie stanu klęski żywiołowej na wybranym terenie bez konieczności destabilizacji sytuacji w innych województwach. Byłaby także szansa na pozyskanie unijnych środków na szybką pomoc poszkodowanym rolnikom.
W podobnym tonie wypowiadał się również Leszek Dereziński, prezes Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. – Rzeczywiste straty w woj. kujawsko-pomorskim były znacznie wyższe niż na Dolnym Śląsku czy Podkarpaciu – zaznaczył.
– Należy pomagać tym, którzy potrzebują wsparcia, trzeba wyciągnąć wnioski z całej sytuacji na przyszłość. Przepisy muszą być uczciwe i przystawać do realiów – apelował Szmulewicz.
Rozdzielić straty
Krajowa Rada Izb Rolniczych domaga się, aby rząd stworzył podstawy prawne do rozdzielenia strat 30 proc. przy gospodarstwach mieszanych w produkcji roślinnej i w produkcji zwierzęcej, ponieważ w produkcji zwierzęcej straty w wyniku suszy mierzalne będą dopiero w przyszłości.
"Komisje w poszczególnych województwach miały różne wytyczne – w niektórych doliczano koszt zakupu pasz, a nawet spadek cen mleka – jest to niedopuszczalne, aby w Polsce na podstawie jednakowych przepisów – różnie szacowano straty" – podkreśla KRIR.
Samorząd rolniczy postuluje, aby podjąć zintensyfikowane działania, by stworzyć ramy prawne, które zapewnią normalność, w przypadku wystąpienia klęski, nie tylko suszy.
[WIDEO] Susza szczególnie mocno uderzyła w producentów warzyw na Mazowszu
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
