Szkody łowieckie. Szacowanie po nowemu znowu się odwlecze
kasa_pieniadze_2_1d3da334
W 2017 r. nadal ma być zawieszony przepis ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Foto_PAP/Darek Delmanowicz
W projekcie przyszłorocznego budżetu nie ma środków na zasilenie Funduszu Odszkodowawczego, z którego rekompensaty za straty w uprawach spowodowane przez dzikie zwierzęta mieli dostawać rolnicy. Zmiany w kwestii szacowania szkód łowieckich zostaną odwleczone o kolejny rok.
Problemy związane z tym szacowaniem, jak opóźnienia, zaniżenia lub odmowy odszkodowań itp. to temat podnoszony na większości spotkań z rolnikami. I to od dawna. Zwłaszcza, że populacje poszczególnych gatunków dzikiej zwierzyny rosną.
Lekarstwem na te kłopoty miały być znowelizowane w 2016 roku przepisy ustawy Prawo łowieckie. Zgodnie z nimi oględzin oraz oszacowania szkód dokonywać mają przedstawiciele wojewody, co powinno zapobiec zaniżaniu kwot. A co najważniejsze, odszkodowania mają być wypłacane z utworzonego specjalnie Funduszu Odszkodowawczego, na który składać się będą się myśliwi i państwo.
Ten fundusz, jak i pozostałe zmiany miały pierwotnie obowiązywać od początku 2017 r., ale rząd na ten cel środków ostatecznie nie znalazł. I w drodze zapisów w tzw. ustawie okołobudżetowej na ten rok przesunięto tę datę na 1 stycznia 2018 r., motywując to potrzebą zagwarantowania odpowiedniego czasu na wdrożenie nowych rozwiązań.
Jednocześnie wiosną br. poinformowano, że w resorcie środowiska został powołany zespół, którego zadaniem jest przygotowanie kompleksowych rozwiązań dot. szkód łowieckich. Efektów jego starań jednak póki co nie znamy.
Jak zatem będą szacowane szkody i wypłacane rekompensaty dla rolników w przyszłym roku? Wygląda na to, że po staremu, czyli odpowiedzialni będą za to tylko i wyłącznie zarządcy i dzierżawcy obwodów łowieckich (przede wszystkim koła łowieckie).
W opinii do jednego z rozporządzeń ministra środowiska Ministerstwo Finansów podkreśliło, że w projekcie ustawy budżetowej na 2018 r. "nie uwzględniono projektu planu finansowego państwowego funduszu celowego – Funduszu Odszkodowawczego, jak również nie zwiększono budżetu wojewodów oraz ministra środowiska o środki na wykonywanie czynności dotyczących szacowania i wypłaty odszkodowań".
W dalszej części pisma czytamy, że "po raz kolejny zatem niezbędne jest stworzenie podstawy prawnej przesuwającej wejście w życie przepisów zmiany ustawy Prawo łowieckie, tworzących fundusz, o kolejny rok, do czasu wypracowania przez powołany przez MŚ zespół nowych rozwiązań, nieobciążających budżetu państwa".
Taka podstawa prawna też już jest. To ponownie ustawa okołobudżetowa.
W jej projekcie na 2018 r. zapisano, iż przepisy nowego Prawa łowieckiego odnośnie Funduszu Odszkodowawczego mają wejść w życie od 1 stycznia 2019 r.
Taka decyzja rządzących będzie na pewno krytykowana przez rolników i reprezentujące ich organizacje. Ostatnio Podlaska Izba Rolnicza zaapelowała do premier Beaty Szydło o "nieinicjowanie dalszego wydłużania terminu wejścia w życie nowelizacji Prawa łowieckiego". Jednocześnie rolniczy samorząd zwrócił się "o wskazanie w ustawie budżetowej na 2018 rok pozycji kosztowej na realizację przedmiotowych działań".
Projektem krajowego budżetu na przyszły rok zajmują się obecnie sejmowe komisje.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
