Telus: koła gospodyń wiejskich przeżywają w naszym kraju renesans
telukgw_fot._twitter
Nie możemy zapomnieć o naszej tradycji, tożsamości – a wy to robicie wspaniale – mówił Telus. Fot. X(Twitter)_MRiRW
Koła gospodyń wiejskich to integracja społeczna i przekazywanie tradycji kolejnym pokoleniom – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus w sobotę podczas ogólnopolskiego finału VII Konkursu Kulinarnego dla Kół Gospodyń Wiejskich w Tomaszowie Mazowieckim.
"Koła gospodyń wiejskich przeżywają w naszym kraju renesans – mamy ich już ponad 14 tys. To wielka liczba pań i panów – bo w wielu kołach działają także mężczyźni. To piękna rzecz – wspólne działanie, integracja społeczna jest tym, czego nam bardzo potrzeba. Ale koła gospodyń wiejskim mają dużo ważniejsze zadanie. To poszanowanie naszej tradycji, przekazywanie jej następnym pokoleniom" – mówił Telus w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie uczestniczył w ogólnopolskim finale VII Konkursu Kulinarnego dla Kół Gospodyń Wiejskich.
Do niedawna zaściankowość, teraz duma
Zdaniem ministra rolnictwa, myślenie o przyszłości nie powinno wykluczać szacunku i pamięci o tym, z czego wyrośliśmy. "Nie możemy zapomnieć o naszej tradycji, tożsamości – a wy to robicie wspaniale. Coraz więcej młodych angażuje się w działanie kół gospodyń i to wielka nadzieja, że ta tradycja, polskość, wartości, nie umrą razem z nami, lecz zostaną przeniesione do następnych pokoleń. To największa wartość tego, co robicie" – podkreślił, zwracając się do uczestniczek i uczestników konkursu.
Zaznaczył, że rząd robi wszystko, by pomóc środowisku wiejskiemu w zachowywaniu tradycji i wartości.
"Do niedawna było coś takiego, że stroje regionalne to zaściankowość, prowincja, a dziś jesteśmy z tego dumni, że je nosimy. Po ustawie z 2015 roku z budżetu państwa idą tak duże środki na koła gospodyń wiejskich – w tym roku przeznaczono 120 mln zł" – dodał.
To zachęcanie do lokalnych produktów
Podkreślił, że resort rolnictwa robi wszystko, by produkty powstające w kołach gospodyń wiejskich można było sprzedawać – nie tylko na targowiskach, gdzie można kupować bezpośrednio od rolników, ale także w ramach programu "Lokalna półka", gwarantującego, że rodzime produkty lokalne pojawią się w sklepach.
Wiceminister Anna Gembicka, pełnomocniczka rządu ds. lokalnych inicjatyw społecznych podała, że do tegorocznego konkursu zgłosiło się ponad 3 tys. kół gospodyń wiejskich. W sobotę w tomaszowskiej Arenie Lodowej spotkało się 16 kół – finalistów konkursu.
"Konkurs ma dwa cele – pierwszym jest pokazanie kulinarnych talentów, ale z drugiej strony chcemy zachęcać do wybierania lokalnych produktów" – dodała.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
