Turyści szturmują polskie winnice
winnica_podkarpackie_25c01129
Na Podkarpaciu od kilku lat powstają lokalne szlaki winiarskie, coraz lepiej oznaczone. Foto_PAP/Jacek Bednarczyk
Blisko 70 proc. gospodarstw winiarskich na Podkarpaciu przyjmuje turystów. – W połowie z nich sprzedawane jest wino – powiedziała prezes fundacji Galicja Vitis Ewa Wawro.
– Bum na zakładanie nowych winnic na Podkarpaciu przystopował, ale te, które już istnieją, poszerzają swój areał. Profesjonalizuje się także ich oferta turystyczna, a wina są coraz lepsze – mówiła Wawro.
Zauważyła, że "zmiany na lepsze wymusza rosnąca konkurencja". – Obecnie turysta odwiedzający regiony winiarskie nie zadowoli się ofertą pod hasłem to ciekawostka, której trzeba spróbować – podkreśliła prezes.
Jej zdaniem, oferowane wina są coraz lepsze, winiarze wprowadzają też w swoich gospodarstwach "dodatkowe atrakcje, np. biesiady przy winie, czy okazjonalne spotkania z winoroślą i winem w roli głównej".
– Wszystko po to, by przyciągnąć turystów. Zainwestowali duże pieniądze w założenie winnicy i jeszcze więcej pracy i serca włożyli w jej prowadzenie. Produkują wino komercyjnie i chcą je dobrze sprzedać. Teraz już nie chodzi tylko o sprzedanie małych partii win zalegających w piwnicach, bo produkują wino na większą skalę – wyjaśniła Wawro.
Dodała, że turystów zwiedzających podkarpackie winnice "można spotkać każdego dnia". – Ich wizyty zazwyczaj są wcześniej planowane, a wiele osób do winnic zagląda, np. przy okazji pobytu w Bieszczadach czy Beskidzie Niskim. Wiele osób jednak przyjeżdża tylko po to by kupić wino, które już dobrze znają i cenią – powiedziała.
Wawro zwróciła uwagę, że "na Podkarpaciu od kilku lat powstają lokalne szlaki winiarskie, coraz lepiej oznaczone i wspólnie promowane".
– Turystom proponuje się odwiedzenie kilku, a nawet kilkunastu winnic. Poza lokalnym winem oferują też specjały kuchni regionalnej i atrakcje turystyczne. Powstanie szlaków winnych coraz częściej wspierają lokalne samorządy, widząc w nich szanse na rozwój gospodarczy regionu – mówiła prezes fundacji Galicja Vitis.
W ocenie Wawro, "zainteresowanie winnicami rośnie, bo poprawia się jakość usług". – Coraz więcej gospodarstw winiarskich poza zwiedzaniem i degustacją zapewnia również noclegi i wyżywienie – zaznaczyła Wawro.
W regionie jest ok. 150 winnic, które mają od kilku arów do nawet trzech hektarów. Przeważają jednak gospodarstwa winiarskie o powierzchni 20-40 arów. W południowo-wschodniej Polsce uprawia się winorośl głównie w okolicach Jasła, Krosna, Strzyżowa, Przeworska i Rzeszowa.
W podkarpackich winnicach dominują odmiany odporniejsze, sprawdzone w lokalnym klimacie, m.in.: seyval blanc, hibernal, bianca, jutrzenka, johanniter na białe wina i rondo, regent, marechal foch oraz leon millot na czerwone.
Początki uprawy winorośli na obszarze dzisiejszego Podkarpacia sięgają X-XI wieku; świadczą o tym np. lokalne nazwy geograficzne, jak Winna Góra, Winnica czy Winne, szczególnie liczne na pogórzach karpackich.
Winiarstwo na tych terenach stopniowo zanikało w XVI i XVII stuleciu. Stało się to w dużej mierze za sprawą konkurencji win węgierskich, które wówczas masowo przywożono do Polski.
Uprawa winorośli powróciła na Podkarpacie w połowie lat 80. ubiegłego stulecia. Pierwsza winnica powstała w Jaśle.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
