Ukraińskie ziarno nas nie zalewa. Jurgiel uspokaja rolników
jurgiel_zarno_ukraina_c04c89ea
Import ziarna z Ukrainy to tylko 11 proc. naszego przywozu. Foto_Dariusz Kucman
Import zboża z Ukrainy to temat często poruszany przez rolników, zwłaszcza z terenów wschodniej Polski. Do tego problemu na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi odniósł się sam minister Krzysztof Jurgiel.
Polscy producenci rolni nie od dziś skarżą się na sprowadzanie w dużych ilościach zbóż od naszego wschodniego sąsiada, na co zgodę wydały unijne władze. Ziarno – z powodu logistycznych problemów – w dużej mierze zostaje w naszym kraju i wypiera z rynku rodzime.
Poza tym – jak alarmowano – w ukraińskim zbożu może czaić się wirus afrykańskiego pomoru świń, z którym w tym państwie nie walczy się adekwatnie do skali zagrożenia.
Krzysztof Jurgiel poinformował, że transporty zbóż z Ukrainy stanowiły ostatnio tylko 11 proc. naszego importu. – A Polska sprzedaje rekordowe ilości zbóż i zyskała pozycję jednego z czołowych unijnych eksporterów. Od początku roku z kraju wysłano 2,8 mln ton ziarna. To blisko o 500 tys. ton więcej niż w 2016 r. – mówił szef resortu rolnictwa.
Polityk chwalił się, że zdobywamy nie tylko rynki naszych sąsiadów, ale i nowe, jak m.in. Islandia, Senegal, Mozambik, RPA, Gambia czy nawet Haiti.
Nie znaczy to jednak, że władze nie reagują na przywóz ziarna zza wschodniej granicy. – Na forum Unii Europejskiej postulowaliśmy i nadal postulujemy zwiększenie ochrony celnej unijnego rynku zbóż – zapewniał minister.
Odniósł się także do zarzutów – stawianych przy okazji wniosku o jego odwołanie ze stanowiska – w kwestii funkcjonowania systemów informatycznych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, służących urzędnikom przy przekazywaniu unijnych dopłat. Według Jurgiela zarzuty nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości, bo systemy sprawnie działają.
– Według stanu na 30 czerwca ARiMR z tytułu płatności bezpośrednich za 2016 r. wypłaciła 14,535 mld zł. Kwota ta jest najwyższą, jaka dotychczas trafiła do rolników z tego tytułu – zaznaczał minister.
Przekazana suma to ponad 99 proc. koperty finansowej na ten cel, a w latach poprzednich wyglądało to tak: 2015 – 97,39 proc, 2014 – 98,29 proc., 2013 – 95,33 proc., 2012 – 95,75 proc., 2011 – 96,97 proc.
– Podobnie jak w roku ubiegłym, w październiku rozpocznie się wypłata płatności bezpośrednich w formie zaliczek. Na nasz wniosek Komisja Europejska zwiększyła poziom stawek z 50 do 70 proc. – przypomniał na koniec minister.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
