Copy LinkXFacebookShare

Ulewy i grad „wycięły” uprawy. Izba: trzeba zabezpieczyć środki na pokrycie wiosennych strat

Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej (LIR) wnioskuje o zabezpieczenie środków finansowych na pokrycie strat klęskowych dla gospodarstw dotkniętych anomaliami pogodowymi wiosną 2025 r. Ma też propozycje, jak naliczać straty, by sprawiedliwie zrekompensować je poszkodowanym gospodarzom.

LIR w opublikowanym stanowisku apeluje o zabezpieczenie środków finansowych dla gospodarstw rolnych na rekompensatę strat klęskowych, które miały miejsce w kwietniu br. na terenie województwa lubelskiego (trzeba tu dodać, że wystąpiły one także w innych częściach kraju).

Środki w odrębnej kopercie finansowej

„Wiele plantacji sadowniczych i upraw rolnych z różnych rejonów województwa zostało zniszczonych w wyniku gwałtownych ulew i gradobicia. Rolnicy liczą straty. Komisje powołane przez wojewodę szacują szkody na użytkach rolniczych” – wskazuje lubelska izba.

Jak podkreśla, należy zabezpieczyć środki finansowe w odrębnej kopercie finansowej, przeznaczonej na tego typu zdarzenia klęskowe.

Pomoc także za straty poniżej 30 proc.

„Rekompensatę za utracone plony powinien uzyskać nie tylko poszkodowany rolnik, który w protokole z oszacowania strat i wysokości szkód w gospodarstwie rolnym uzyskał wartość powyżej 30 proc. średniej rocznej produkcji roślinnej, ale również ten rolnik, który w protokole ma wartość poniżej 30 proc., bo poniósł straty finansowe, nie zbierze plonu w tym roku i będzie miał problem z utrzymaniem płynności finansowej” – argumentuje LIR.

Osobne naliczanie szkód w uprawach

W jej ocenie, należy ponadto przyjąć inne rozwiązanie dotyczące naliczania strat klęskowych.

„W protokole trzeba ująć uprawy, w których nastąpiły straty powyżej 50 proc., licząc każdą osobno” – przekonuje lubelski samorząd rolniczy.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”