Copy LinkXFacebookShare

UOKiK: 60 tys. zł kary za śmieciową dyskryminację części gmin

Zakład Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej wykorzystywał swoją pozycję rynkową do ograniczania konkurencji – twierdzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ceny narzucane przez ZGO dyskryminowały część gmin, które musiały dostarczać odpady komunalne na należące do niego składowisko.

Bielski zakład jest m.in. właścicielem składowiska odpadów, które otrzymało status regionalnej instalacji przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK) dla części województwa śląskiego (powiatów: żywieckiego, bielskiego, pszczyńskiego, tyskiego i bieruńsko-lędzińskiego).

Po 1 lipca 2013 r. był to jedyny RIPOK w tym rejonie, co oznacza, że zgodnie z przepisami gminy z tego terenu musiały dostarczać tam odpady, o ile Zakład Gospodarki Odpadami wyraził gotowość ich przyjęcia.

Wątpliwości UOKiK wzbudziło różnicowanie cen dla poszczególnych kontrahentów w zależności od tego czy zawarli z gminą Bielsko-Biała porozumienie międzygminne.

Zgodnie z cennikiem, który obowiązywał od grudnia 2013 r. gminy, które nie podpisały takiego porozumienia musiały płacić za składowanie odpadów komunalnych dwukrotnie więcej.

Przeprowadzone postępowanie wykazało, że były to ceny, które nie miały ekonomicznego uzasadnienia. W ten sposób Zakład Gospodarki Odpadami wykorzystywał swoją pozycję rynkową i narzucał części kontrahentów nieuczciwe ceny.

Urząd nałożył na Zakład Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej karę finansową w wysokości blisko 60 tys. zł (59 970 zł) oraz nakazał zaniechanie stosowania praktyki ograniczającej konkurencję. Decyzja nie jest ostateczna, przedsiębiorca odwołał się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Warto podkreślić, że UOKiK może zająć się cenami stosowanymi przez przedsiębiorców jedynie w przypadku wykorzystywania przez nich pozycji dominującej lub kiedy stawki są efektem wspólnego porozumienia. W pozostałych przypadkach podmioty gospodarcze mają swobodę kształtowania cen.

W przypadku rynku odpadów prawo konkurencji naruszać może przede wszystkim wykorzystywanie pozycji prze właścicieli RIPOK, a także zmowy przetargowe pomiędzy przedsiębiorcami ubiegającymi się o podpisanie umowy z gminą na odbiór śmieci.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”