Copy LinkXFacebookShare

UOKiK bada podwyżki OC. PZU sporo zyskało

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów bada przypadki znacznych podwyżek ubezpieczeń komunikacyjnych OC wprowadzonych przez firmy ubezpieczeniowe w ostatnich miesiącach – poinformował Marek Niechciał, prezes Urzędu.

Szef UOKiK przyznał, że były czynniki, które uzasadniałyby wzrost cen ubezpieczeń komunikacyjnych. – Zgodnie z ustawą firmy ubezpieczeniowe nie powinny przecież dopłacać do tych ubezpieczeń – mówi.

Zwraca uwagę, że koszty firm ubezpieczeniowych w ostatnich latach mogły istotnie wzrosnąć. Przypomina, że w wyniku wyroków sądowych samochody zastępcze w przypadku szkód należą się teraz nie tylko przedsiębiorcom, ale i osobom fizycznym. Inny element, to wyroki dające klientom prawo np. do oryginalnych części aut.

– To oczywiście powoduje wzrost kosztów. Tylko, że w wyniku działania tych czynników ceny ubezpieczeń powinny rosnąć już od lat 2011-13, a praktycznie nie rosły aż do końcówki roku 2015 – mówi szef urzędu.  

Dlatego podwyżki niepokoją UOKiK. Niechciał dodał, że jego firma szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego akurat w ostatnich miesiącach branża nie wytrzymała i podniosła ceny ubezpieczeń komunikacyjnych OC.

Prezes UOKiK dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż na ostatnich podwyżkach istotnie zyskało PZU, które przez poprzednie lata systematycznie traciło udział w rynku, bo "niektóre firmy dały takie ceny, żeby wręcz zniechęcić klientów".

Zdaniem Niechciała natomiast, czynnikiem mającym wpływ na podnoszenie cen nie był najwyraźniej podatek bankowy (obowiązujący od 1 lutego 2016 roku – PAP), bo on musiałby wpłynąć na wszystkie ubezpieczenia, nie tylko komunikacyjne. Tymczasem stawki innych polis tak bardzo nie wzrosły.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”