Copy LinkXFacebookShare

W Rzeszowie powstało laboratorium badań GMO

Laboratorium badań GMO otwarto w Rzeszowie przy Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Inwestycja kosztowała ponad 460 tys. zł.

Małgorzata Chomycz-Śmigielska, wojewoda podkarpacki podkreśliła, że laboratorium jest bardzo istotne dla wszystkich konsumentów. – Dokonując wyboru w sklepie mamy prawo świadomie podejmować decyzję czy kupujemy produkt modyfikowany genetycznie, czy nie – tłumaczyła.

Przypomniała, że od stycznie 2013 r. w Polsce obowiązuje całkowity zakaz używania nasion modyfikowanych genetycznie (GMO). Dodała, że rzeszowskie laboratorium jest drugim w kraju, gdzie będzie badane, czy zakaz ten jest przestrzegany. Pierwsze centralne laboratorium Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) znajduje się w Toruniu.

– Cieszę się, że laboratorium powstało w naszym regionie. To pokazuje, że mamy potencjał, mamy dobrze przygotowanych ludzi i umiemy to robić – powiedziała wojewoda.

Błażej Borowiec, Wojewódzki Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie powiedział, że laboratorium, które znajduje się na zewnętrznej granicy UE, będzie ją "zamykać i chronić przed przenikaniem roślin GMO". – Musimy chronić naszą bioróżnorodność i uniemożliwiać, oczywiście w zgodzie z prawem, przenikanie tych wszystkich elementów, które mogłyby temu środowisku zagrozić – stwierdził.

Dariusz Wiraszka, zastępca Głównego Inspektora Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa przyznał, że na razie rzeszowskie laboratorium będzie analizowało przede wszystkim nasiona kukurydzy.

Dodał jednak, że w przyszłości będzie otrzymywało kolejne zadania. – Już teraz w rozmowach z innymi krajami, gdzie chcemy wysyłać naszą żywność, pojawiają się sugestie, że będą one chciały zaświadczeń w kierunku badań genetycznych. Będziemy musieli zatem potwierdzać, że nasze towary nie zawierają elementów modyfikowanych genetycznie. I tu jest kolejny obszar zadań dla tego laboratorium – powiedział.

Rzeszowskie laboratorium składa się z pięciu pomieszczeń. Wyposażone jest m.in. zamrażarki, mikrowirówki, termomiksery i inny specjalistyczny sprzęt. Inwestycja kosztowała ponad 460 tys. zł, pieniądze pochodziły m.in. z rezerwy celowej wojewody podkarpackiego.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”