Copy LinkXFacebookShare

W Sejmie spór o wysokość wsparcia dla rolników

Rząd Prawa i Sprawiedliwości na pierwszym miejscu stawia sprawy wsi i rolników – mówił w Sejmie Ryszard Bartosik, wiceminister rolnictwa informując o aktualnej sytuacji w rolnictwie. Zdaniem posłów opozycji, wsparcie udzielane rolnikom jest niewystarczające.

Klub Parlamentarny KP wystąpił do MRiRW z wnioskiem o informację w sprawie trudnej sytuacji w rolnictwie. – To, że jest trudna wiedzą wszyscy, przede wszystkim rolnicy, widać to po ich reakcji, masowo wychodzą na drogi, na spotkaniach mówią o sytuacji w gospodarstwach, są aktywni w internecie. Mają bardzo negatywną opinię na temat tego co się z nimi dzieje – mówił przedstawiciel wnioskodawców poseł Mirosław Maliszewski (KP).

Dodał, że zwiększeniu kosztów i spadkowi przychodów nie jest winna tylko i wyłącznie wojna w Ukrainie, bo niektóre środki do produkcji drożały już przed wojną. – Dlaczego rolnicy po raz kolejny mają wziąć na siebie nie tylko ciężar działań wojennych, ale mają także dławienia inflacji. Bo okazuje się, że ceny dla konsumentów w sklepach rosną, a ceny dla rolników jako dostawców spadają – pytał poseł.

W ocenie polskich rolników podejmowane działania przez rząd są niewystarczające i nie adekwatne do powagi sytuacji – stwierdził Maliszewski i zapytał, co rząd zamierza zrobić by poprawić sytuacje wiejskich rodzin.

– Rząd Prawa i Sprawiedliwości na pierwszym miejscu stawia sprawy wsi i rolników. Każdego dnia w dialogu z rolnikami i organizacjami rolniczymi staramy się rozwiązywać problemy, które dotykają polską wieś i polskie rolnictwo – zapewnił Bartosik przedstawiając informację MRiRW na ten temat.

Polityk zaznaczył, że na trudną sytuację wsi i rolnictwa ma wpływ pandemia, a przede wszystkie wojna w Ukrainie i związane z nią rozchwianie rynków rolnych. – Najpierw była panika i znaczy wzrost cen zbóż, obecnie ich ceny znacząco spadły, co wpływa na dochody rolników – tłumaczył.


Wiceminister przypomniał, że Polska jako jedyna w UE dopłacała do zakupu nawozów. Rząd wspierał produkcję trzody, pomagał w sprzedaży jabłek, dopłaca do ubezpieczeń rolnych i do paliwa rolniczego. Przyznał, że import zbóż z Ukrainy może być jedną z przyczyn spadku cen ziarna, ale jednocześnie zwrócił uwagę, że mimo to ceny pszenicy i kukurydzy są obecnie wyższe niż przed rokiem, a nawet o ok. 50 proc. wyższe niż 2 lata temu.

Odpowiadając na zarzuty o braku kontroli nad importem zbóż z Ukrainy, zapewnił zboża przywożone do Polski są monitorowane. Bartosik zaprzeczył jakoby ukraińskie ziarno zalegało w polskich magazynach. – Nie jest prawdą, że na ulicach są jakieś wielkie protesty rolnicze – powiedział. Poinformował, że z organizacjami rolniczymi prowadzony jest dialog i szukane są rozwiązania.

– Nie usłyszeliśmy ani jednej zapowiedzi programu pomocowego, który będzie skierowany do polskich rolników i który poprawi ich sytuacje ekonomiczną – podsumował wypowiedź wiceministra Maliszewski.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”