Copy LinkXFacebookShare

W Skierniewicach wyhodowano już ponad 200 nowych odmian roślin

Ponad 200 odmian roślin sadowniczych i warzywnych wyhodowano w Instytucie Ogrodnictwa (INHORT) w Skierniewicach. Ok. 7 proc odmian jabłoni w polskich sadach, 40-50 proc. kapusty, cebuli i papryki oraz ponad 70 proc. maliny to odmiany wyhodowane w Instytucie.

Niedawno wyhodowano tu także nową odmianę jabłoni, którą – jak powiedziała dyrektor instytutu prof. Małgorzata Korbin – trochę prowokacyjnie i z wielką nadzieją na powrót polskich jabłek na rynek wschodni, nazwano Putinka.

Jabłka mają jasnoczerwony kolor, są słodkie, kruche i dość soczyste. Rozpoczęły się już pierwsze, laboratoryjne testy konsumenckie jabłek tej odmiany oraz analizy jej wartości produkcyjnej i rynkowej.

W instytucie, który obchodzi w tym roku 65-lecie rozpoczęcia działalności badawczej wyhodowano dotąd ponad 200 odmian roślin sadowniczych i warzywnych, spośród których wiele znalazło swoje trwałe miejsce na rynku krajowym i światowym.

Według danych IO, ok. 7 proc odmian jabłoni w polskich sadach, 40-50 proc. kapusty, cebuli i papryki oraz ponad 70 proc. maliny to odmiany wyhodowane w Instytucie. Wśród nowych odmian hodowli Instytutu wyróżniają się m. in. jabłonie Ligol i Ligolina, porzeczki Tihope i Polares, ogórki Edyp, Zefit i Ikar oraz maliny Polonez, Poemat i Przehyba.

Prof. Korbin podkreśla, że instytut działa w oparciu o wieloletnią tradycję, wspieraną obecnie nowatorskimi kierunkami w pracach badawczych i stosowanych technologiach. –  Proces hodowlany rozpoczyna się od klasycznego zapylania wytypowanych roślin rodzicielskich. Uzyskane potomstwo poddaje się ocenie w warunkach polowych, co w przypadku jabłoni trwa od kilku do kilkunastu lat, a także ocenie laboratoryjnej przy użyciu nowoczesnych metod molekularnych – dodaje.

Taki system pozwala na przyspieszenie etapu wytypowania siewek potomnych, uznanych za najwartościowsze pod względem barwy skórki owocu, jego walorów smakowych, zawartości substancji prozdrowotnych, odporności na choroby i szkodniki oraz innych cech rynkowych.

– Obecnie nie musimy latami czekać na wyniki długotrwałej i kosztowej oceny polowej, bowiem w wielu przypadkach już na etapie małych siewek można stwierdzić, która z roślin potomnych zawiera geny warunkujące cechy pożądane przez producentów i konsumentów – dodała szefowa IO.

Przyznała, że zapotrzebowanie na nowe odmiany owoców i warzyw jest wciąż bardzo duże. Gusta konsumentów są bowiem bardzo zróżnicowane i dotyczy to nie tylko różnic między konsumentami z poszczególnych krajów czy kontynentów, ale widoczne są także różnice pokoleniowe.

– Nasze ankiety wykazały, że dzieci i młodzież na ogół preferują owoce soczyste, twarde, lekko kwaśne, podczas gdy starsze osoby częściej wybierają owoce słodkie i kruche, które są łatwiejsze do spożycia – oceniła.

Dochodzą do tego jeszcze względy fizjologiczne, bowiem na każdym etapie rozwoju organizm ma inne zapotrzebowanie na związki zawarte w pokarmie. – I tu wchodzimy w etap przetwarzania produktów i opracowania technologii, które pozwalają łączyć wartościowe substancje zawarte w owocach i warzywach różnych gatunków – podkreśliła prof. Korbin.

Dużym zainteresowaniem cieszą się innowacyjne produkty spożywcze z owoców i warzyw opracowane w Instytucie, w tym soki mętne o wysokich wartościach prozdrowotnych czy chipsy z owoców i warzyw.

– Dla naszego zróżnicowanego wiekowo społeczeństwa opracowujemy obecnie soki mieszane, różniące się zawartością naturalnych substancji prozdrowotnych, które mają charakter tzw. żywności funkcjonalnej. Przykład stanowią zagęszczone soki jabłkowe z dodatkiem ułatwiającego trawienie, skoncentrowanego błonnika, pochodzącego z owoców i warzyw innych gatunków – zaznaczyła.

W Instytucie trwają prace nad wytwarzaniem nowych odmian owoców i warzyw, m.in. odmian maliny, porzeczki, roślin kapustnych, ogórka, które dają duże, wysokiej jakości plony.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”