Copy LinkXFacebookShare

W tej sieci żywych karpi nie kupisz. Nie chcą narażać ryb na cierpienie

Sieć hipermarketów Bi1, jako pierwsza w Polsce rezygnuje ze sprzedaży żywych ryb. Spółka Rella Investments ogłosiła, że powodem tej decyzji jest przestrzeganie humanitarnego traktowania zwierząt.

"Uważamy, że każde zwierzę zasługuje na właściwe traktowanie, a karpie można sprzedawać eliminując cierpienie oraz stres podczas transportu i sprzedaży. Z roku na rok przybywa klientów, którzy wybierają gotowe elementy z tej ryby czy karpia już obrobionego" – poinformowała spółka za pośrednictwem organizacji CIWF Polska, zajmującej się ochroną ryb.

"Postanowiliśmy więc wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom i zaoferować szerszą gamę ryb, w tym karpia realizując jednocześnie nasze założenie ograniczenia zbędnego cierpienia tych zwierząt" – czytamy dalej w wydanym komunikacie.

– To dobra decyzja i mam nadzieję, że inne markety również podążą w tym kierunku. Sprzedaż żywych karpi to przestarzały zwyczaj, który powoduje niewyobrażalne cierpienie tych zwierząt – przekonuje dr Krzysztof Wojtas, ekspert ds. ryb z CIWF Polska.

– Przetrzymywanie karpi w ogromnym stłoczeniu w basenach handlowych skutkuje licznymi uszkodzeniami ciała i złą jakością wody. Należy także pamiętać, że karpie to bardzo inteligentne i płochliwe ryby, więc ilość bodźców, które pojawiają się przy sprzedaży – takich jak silne światło czy hałas, powodują u ryb ogromny stres. Sposób uboju ryb przez często niewyszkolonych pracowników lub konsumentów w domu także pozostawia wiele do życzenia – dodaje.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”