Copy LinkXFacebookShare

Wielka ewakuacja. Bomba na polu, granaty w ogrodzie

Pół tysiąca osób trzeba było ewakuować z budynków, gdy na pobliskim polu rolnik odkrył podczas prac bombę lotniczą z okresu II wojny światowej. Jesień to czas, kiedy takich niebezpiecznych znalezisk znajduje się jest najwięcej.

Bombę znalazł mieszkaniec Krzyżanowic (pow. raciborski, woj. śląskie). Niewybuch zabrali wojskowi saperzy, ale wcześniej raciborscy policjanci zabezpieczyli miejsce znaleziska. Z pobliskich zabudowań oraz szkoły i przedszkola ewakuowali w sumie około 500 osób.

Z kolei policjanci z komisariatu w Nowym Żmigrodzie pojechali do 59-letniego mieszkańca Samoklęsk (pow. jasielski, woj. podkarpackie), który podczas porządkowania ogrodu obok rodzinnego domu znalazł dwa niewybuchy.

Mundurowi zabezpieczyli teren do czasu przybycia funkcjonariusza z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego jasielskiej komendy.

Później zdecydowano o wezwaniu saperów z 21. Batalionu Dowodzenia w Rzeszowie.

"Jak się okazało w tym miejscu łącznie znajdowało się ponad 200 pocisków. W trakcie prac ziemnych saperzy wydobyli z ziemi 40 pocisków artyleryjskich kal. 75 mm, 165 granatów moździerzowych kal.120 mm oraz jeden pocisk do granatnika" – poinformowali stróże prawa.

Jak zawsze apelują, by takich przedmiotów pod żadnym pozorem nie dotykać ani ich nie przenosić. 

Liczące kilkadziesiąt lat, skorodowane niewypały mogą być bardzo niebezpieczne. Należy zabezpieczyć miejsce znaleziska przed dostępem osób postronnych i wezwać policję.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”