Copy LinkXFacebookShare

Wilki rozszarpały jałówki. Gmina chce kontrolowanego odstrzału

W Zboiskach (gm. Bukowsko, woj. podkarpackie) wataha wilków zaatakowała i zagryzła bydło. Urząd gminy uruchomił procedurę uzyskania zgody na kontrolowany odstrzał dwóch drapieżników.

– Około 17 przyjechałem z pomocnikiem, aby zagonić bydło do obory. Od razu wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Zwierzęta były przepłoszone i przestraszone, wydawały rozmaite dźwięki. Niedługo później znaleźliśmy dwie zagryzione i uduszone sztuki – mówi hodowca portalowi esanok.pl

Mężczyzna przeliczył stado i okazało się, że brakuje jałówek. Kolejne zagryzione sztuki znalazł syn właściciela. – Na skraju lasu zauważyłem liczną watahę wilków wydzierającą mięso z jednej z jałówek. To było może 50 m ode mnie. Przestraszyłem się i szybko wróciłem do quada. Po chwili wilki wybiegły na łąkę, nie robiąc sobie nic z mojej obecności. Naliczyłem 14 osobników – relacjonuje.

Łącznie wilki zagryzły 5 jałówek i 1 samca. Straty, jakie ponieśli właściciele gospodarstwa trudno oszacować. Cena rynkowa jałówek waha się w okolicach 7 tys. zł, ale zagryzione sztuki miały zostać przeznaczone do rozwijania hodowli.

W gminie Bukowsko wilki coraz częściej pojawiają się coraz bliżej zabudowań i to nawet w środku dnia. Z inicjatywy zaniepokojonych mieszkańców urząd gminy uruchomił procedurę uzyskania zgody na kontrolowany odstrzał dwóch wilków.

– RDOŚ w Rzeszowie potwierdziła nasze obawy i wydała pozytywną opinię argumentując to konkretnymi wyliczeniami związanymi z wilczymi szkodami udokumentowanymi w naszym regionie. Wniosek przesłaliśmy dalej do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w celu uzyskania zgody na odstrzał – mówi portalowi Marek Bańkowski, wójt gminy Bukowsko.
 

źródło: esanok.pl

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”