Copy LinkXFacebookShare

Woda zatopiła pola po przerwaniu wału. Minister: kluczowe jest sprawne oszacowanie strat

Pola i inne użytki rolne na Żuławach Elbląskich zostały zalane wodą w wyniku uszkodzenia wału przeciwpowodziowego. Na miejscu pracują służby. Obecny tam także minister rolnictwa zapowiedział pomoc dla farmerów.

W rejonie miejscowości Święty Gaj (pow. elbląski, woj. warmińsko-mazurskie) doszło w środę (30 lipca) do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego rzeki Dzierzgoń.

„Woda zalała okoliczne poldery i pola uprawne, jednak nie ma zagrożenia dla zabudowań mieszkalnych” – relacjonowała następnego dnia Państwowa Straż Pożarna.

Wał uszkodzony w drugim miejscu

Na miejsce ruszyli m.in. strażacy, żołnierze Wojska Obrony Terytorialnej oraz przedstawiciele Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. W działaniach wykorzystane były także dwa śmigłowce Wojska Polskiego, które na wyrwę w wale zrzuciły 149 worków typu big bag wypełnionych piaskiem. O godzinie 0:30 w nocy z czwartku na piątek akcja się zakończyła. W znaczonej mierze udało się uszczelnić przerwany wał.

Niestety – jak podała PSP – nad ranem woda przerwała wał w kolejnym miejscu. W związku z tym mundurowi podjęli ponowne wysiłki w celu ratowania sytuacji, także z wykorzystaniem śmigłowców.

Minister Krajewski oceniał sytuację

Na miejscu był w czwartek minister rolnictwa Stefan Krajewski, by ocenić skalę strat w wyniku zalania pól i przeanalizować potrzeby związane z udzielaniem pomocy.

Przypominał tam, że Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej o przyznanie pomocy nadzwyczajnej i wyraził nadzieję, że wkrótce zapadną decyzje w tej sprawie. Zapewniał również, że w krajowej rezerwie budżetowej są zabezpieczone środki, przeznaczone na wsparcie rolników dotkniętych skutkami anomalii pogodowych.

Kluczowe sprawne szacowanie strat

Szef resortu rolnictwa zwracał uwagę, iż ostatnio przechodzące nad Polską nawalne deszcze doprowadziły do zalania upraw na polach, a w konsekwencji m.in. przerwania żniw. Na wiele areałów nie da się wjechać ciężkim sprzętem rolniczym.

„Dla nas kluczowe jest teraz jak najszybsze i dokładne oszacowanie strat: ile hektarów zostało zalanych, jakie uprawy ucierpiały. Tylko wtedy będzie możliwe szybkie i skuteczne wypłacenie pomocy” – podkreślił Krajewski i zaznaczył, że w sprawne przygotowanie pomocy zaangażowane są również: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), ośrodki doradztwa rolniczego oraz lokalne władze.

„Staramy się wykorzystywać doświadczenia z powodzi w 2024 r., m.in. poprzez analizę map Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej i map działek ewidencyjnych ARiMR. Jestem pewien, że dzięki wspólnej pracy uda nam się przygotować jak najlepsze rozwiązania” – przekonywał minister.

Konieczne remonty infrastruktury

Jednocześnie wskazywał, że konieczne są modernizacja infrastruktury przeciwpowodziowej (m.in. konserwacja wałów, rowów melioracyjnych i wyeksploatowanych pomp) oraz wzmocnienie roli regionalnych zarządów Wód Polskich, które powinny mieć większą swobodę reagowania na miejscu, bez konieczności czekania na decyzje "centralne".

„Już rozmawiałem na ten temat z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem oraz wiceministrem Przemysławem Koperskim. W takich sytuacjach nie możemy czekać na decyzje z Warszawy, bo tu liczy się czas” – wyjaśniał minister Krajewski.

Powrót do tematu ubezpieczeń

W kontekście zalanych pól i zniszczonych upraw nie mogło zabraknąć odniesienia do tematu ubezpieczeń. Szef resortu rolnictwa stwierdził, że kolejnym wyzwaniem jest doprowadzenie do zmian w tym zakresie.

„Musimy wrócić do tego tematu. Nie może być tak, że powtarzające się szkody wykluczają rolników z możliwości uzyskania odszkodowania. Potrzebne są zmiany systemowe, które zapewnią bezpieczeństwo i stabilność gospodarstwom rolnym” – podsumował polityk.

Źródło: PSP, MRiRW

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”