Wójt siedzi w areszcie. Ale głosów zebrał najwięcej
wjazd_miejscowosc2_1fda5dec
Wsparcie będzie udzielane w formie refundacji do wysokości 80 proc. poniesionych wydatków. Foto_Krzysztof Zacharuk
Tylko ok. 1,5 proc. głosów zabrakło obecnemu wójtowi gminy Daszyna (pow. łęczycki, woj. łódzkie), by już w pierwszej turze zapewnić sobie reelekcję. Zdobył zdecydowanie najwięcej głosów pomimo tego, że siedzi obecnie w areszcie.
Na Zbigniewa W. głosowało w niedzielnych wyborach samorządowych w sumie 856 mieszkańców, czyli uzyskał 48,47 proc. poparcia.
Gdyby przekroczył próg 50 proc., zostałby wójtem na kolejną kadencję już w pierwszej turze.
W dogrywce zmierzy się z kontrkandydatem, który zebrał 481 głosów (27,24 proc.), a odpadł z dalszej rywalizacji kandydat z 429 głosami (24,29 proc.).
Nie wiadomo jednak, czy Zbigniew W. – nawet jeśli pokona rywala w drugiej turze – będzie kolejne pięć lat rządził gminą. Może mu w tym przeszkodzić prawomocny wyrok sądowy. Jeśli zostanie skazany, prawdopodobnie straci mandat.
Póki co, gminą zarządza zastępca wójta. Natomiast sam wójt siedzi od maja w areszcie. Jest podejrzewany o 92 przestępstwa, a wśród nich m.in. kierowanie grupą przestępczą.
Chodzi o potencjalne wyłudzenie w latach 2013-2017 milionów złotych w ramach unijnych dopłat bezpośrednich. W sprawie zatrzymano 11 osób, w tym brata wójta (byłego posła). Grozi im do 12 lat więzienia.
Szerzej o tej sprawie pisaliśmy na początku października tutaj.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
