Copy LinkXFacebookShare

Wykluczeni transportowo. Do co piątej wsi nie dociera transport publiczny

Prawie 14 milionów Polaków jest wykluczonych transportowo, a do 20 proc. wsi nie dociera żaden transport publiczny. Mieszkańcy mają problemy z dojazdem do pracy, szkół, czy lekarzy.

PiS obiecuje odbudowę połączeń autobusowych, co ma kosztować 1,5 mld zł rocznie – informuje "Puls Biznesu". – To powinno starczyć na pół miliarda autobusokilometrów rocznie. To daje 3 zł za km, więc na paliwo nie wystarczy – twierdzi Piotr Rachwalski, który opracował kilka strategii transportowych i studiów wykonalności komunikacji publicznej.

Jego zdaniem, w cenie należy uwzględnić też koszt zakupu pojazdu i jego utrzymania. Szacuje go na 6-9 zł za pojazd na kilometr przejechanej trasy. Zakłada jednak, że kwotę podobną do obiecanej przez PiS uda się pozyskać ze sprzedaży biletów oraz dofinansowania programu przez samorządy gminne.

Mówi dziennikowi, że wówczas – przy organizowaniu 10 kursów dziennie w obie strony, na średnią odległość 30 km – każda z prawie 2,5 tys. gmin może dysponować niemal 650 tys. zł rocznie na organizację transportu publicznego. Przekonuje, że pieniędzy wystarczy jedynie na połączenie gmin z powiatami, a sołectwa pozostaną wykluczone transportowo.

Z kolei Michał Wolański, ekspert transportowy, adiunkt w Katedrze Transportu Szkoły Głównej Handlowej, uważa, że owe 1,5 mld zł to dodatkowa kwota, która pozwoli zorganizować publiczny transport także w sołectwach. Wyjaśnia, że nie trzeba kupować nowych pojazdów bowiem na rynku dostępnych jest wiele dobrych, używanych, które można wykorzystać w lokalnym transporcie.

Swoje wyliczenia mają też samorządowcy. Adam Struzik, marszałek woj. mazowieckiego oszacował, że tylko w jego regionie na odbudowę połączeń potrzeba aż… 500 mln zł rocznie.
 

źródło: "Puls Biznesu"

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”